Michał Wiśniewski miał trudną relację z rodzicami. Dopiero po latach pogodził się z matką
Michał Wiśniewski wielokrotnie opowiadał o swojej trudnej przeszłości. Wokalista miał bowiem zaledwie trzy lata, gdy jego rodzice się rozwiedli. Oboje zmagali się zresztą z poważnymi problemami związanymi ze spożywaniem napojów wysokoprocentowych.
Z uwagi na ich stan przyszły gwiazdor przez wiele lat nie miał kontaktu z Grażyną i Andrzejem Wiśniewskimi. Gdy mama mogła się nim już formalnie zajmować, zamieszkali razem w Niemczech u siostry ojca piosenkarza. Szczęście nie trwało jednak długo.
Wkrótce chłopak znowu zerwał kontakty z rodzicielką, która wróciła do swojego wcześniejszego, szkodliwego dla niej i dla innych, trybu życia. Michał pogodził się z nią dopiero w dorosłym życiu. Wspierał ją też w procesie zdrowienia.
Dzisiaj, pomimo pamięci o trudnych chwilach, 53-latek ma świetny kontakt z matką. Po tym, w jaki sposób niedawno opowiadał o niej w "halo tu polsat", wygląda na to, że wszystko jej wybaczył. A wszystko to z uwagi na zmianę perspektywy i własne życiowe doświadczenia.
Wiśniewski wyznał bez ogródek o trudnej relacji z matką. "Nie podołała"
W jeden z marcowych weekendów Wiśniewski pojawił się w studiu pasma porannego Polsatu, by opowiedzieć o relacji z rodzicami. Wprost przyznał, że początkowo właściwie w ogóle jej nie było, bo też i oni sami nie byli w jego życiu obecni. Mimo to dziś wokalista jest dla nich wyrozumiały.
"Chciałbym od razu powiedzieć, że rodziców ma się tylko jednych i rodzice to jest też czyjeś (...) [potomstwo - przyp. aut.]. Nie to, że tłumaczę to, co oni robią w danym momencie, ale oni mają absolutnie prawo sobie nie radzić z życiem, tak jak każdy z nas. Popełniają po prostu błędy" - mówił na antenie.
Obecnie zupełnie inaczej patrzy chociażby na ówczesne położenie pani Grażyny.
"Moja mama nie podołała. (...) Jak ja się urodziłem, ona miała 17 lat. To nie było normalne, to było trudne dla dziewczyny, która też nie była z fajnego, normalnego domu (...)" - wyjawił.
Wiśniewski w młodości zerwał kontakt z matką. Tak wygląda dziś ich relacja
Z czasem matce i synowi udało się stworzyć więź, która dziś jest niezwykle silna.
"Dzisiaj, mimo tego wszystkiego złego, co się wydarzyło, moja mama jest moim największym przyjacielem. Relację można było zbudować od nowa, tylko trzeba trochę chcieć. (...) [Moja mama] czuje się potrzebna i jest dla mnie wielkim wsparciem" - wyznał w "halo tu polsat".
Wiśniewski nie skupia się na własnym żalu i niespełnionych potrzebach czy zawiedzionych oczekiwaniach, ale na przeżyciach pani Grażyny.
"Powtarzam to cały czas mojej mamie: 'ja nie muszę ci niczego wybaczać'. Ona sama [dużo] przeszła (...), więc ja muszę to po prostu zrozumieć. Chciała zrobić najlepiej, jak potrafiła, ale nie umiała sobie poradzić. Ja nic nie robię, ja po prostu również czerpię z tej relacji, bo moja mama jest jedynym moim powiernikiem" - opowiadał.
Jeszcze jakiś czas temu pewnie nie przyszłoby mu do głowy, że kiedyś wystąpią razem na scenie...
"Nie ma jak u Mamy" w Polsacie. Wyjątkowy koncert już 26 maja
A tymczasem we wtorek, 26 maja Polsat o godz. 20:30 wyemituje wyjątkowy koncert z okazji Dnia Matki "Nie ma jak u Mamy". Będzie to transmisja na żywo z Areny Toruń Hali Sportowo-Widowiskowej, w której największe gwiazdy wystąpią właśnie ze swoimi rodzicielkami.
Na scenie pojawią się między innymi Doda, Alicja Szemplińska, Viki Gabor, Halina Mlynkova, Anna Wyszkoni, Piotr Kupicha, Pectus, Gromee & Wac To Ja oraz właśnie Michał Wiśniewski.
"(...) To będzie niezwykły koncert także dlatego, że po raz pierwszy udało nam się zaprosić do współpracy nie tylko Artystów, ale też ich Mamy. Zobaczymy na scenie wszystkie te wspaniałe kobiety, a niektóre z nich także usłyszymy. Takiego koncertu jeszcze nie było!" - mówił Edward Miszczak, dyrektor programowy Telewizji Polsat.
"Nie ma jak u mamy", koncert z okazji Dnia Matki, na żywo we wtorek, 26 maja o godz. 20:30 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Dominika Tajner skomentowała piąty rozwód Wiśniewskiego. Ma dla niego tylko jedną radę
Nagle wydało się o małżeństwie Wiśniewskich. Padły wymowne słowa








