Teresa Lipowska to jedna z bardziej lubianych przez widzów aktorek w naszym kraju. Choć na koncie ma wiele doskonałych ról, większość kojarzy ją jednak głównie jako Barbarę Mostowiak z "M jak miłość".
Serial TVP przyniósł jej bez wątpienia ogromną popularność, choć sama aktorka jakiś czas temu stwierdziła wprost, że jej wątek w produkcji został już zupełnie zmarginalizowany, co mocno jej się nie podoba.
Teresa Lipowska narzeka na swoją rolę w "M jak miłość". "Mój wątek już nie jest ciekawy"
"Uważam, że ten serial wciąż ma ciekawe różne wątki. Mój już nie jest ciekawy. Po 23 latach nie bardzo można go uatrakcyjnić, zwłaszcza że Barbara Mostowiak to starsza pani. Przedtem miała rodzinę, dla której dużo robiła, martwiła się niepowodzeniami syna. Obecnie już tylko 'jest'" - żaliła się Plejadzie pani Teresa.
Niedawno Lipowska skończyła 89 lat. Wielu zastanawiało się czy z racji metryki, ale też niedawnych narzekań, to nie jest jakaś zapowiedź końca jej pracy na planie i Mostowiakowa podzieli los Franki.
Przerwa wakacyjna z pewnością sprzyja tego typu dywagacjom. Z tego też powodu TVP postanowiła wydać oficjalny komunikat ws. Lipowskiej.
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia ws. Teresy Lipowskiej. Wydano oficjalne oświadczenie
Na Instagramie stacji późnym wieczorem zamieszczono wpis i nagranie od samej pani Teresy.
"Kochani, Pani Teresa Lipowska dziękuje za moc życzeń i przesyła pozdrowienia dla wszystkich fanów serialu. Czekacie na nowe odcinki? Mamy nadzieję, bo będzie co oglądać, cały czas kręcimy je dla was" - przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
Z kolei na samym nagraniu Lipowska zwróciła się do widzów, rozwiewając wszelkie wątpliwości:
"Pozdrawiam wszystkich fanów moich i całego serialu. Czekajcie na nas: we wrześniu będzie nowa emisja i zobaczycie dużo ciekawych odcinków, dużo wątków. Myślę, że będziecie zadowoleni. Wszystkiego najlepszego" - przekazała.
Potwierdziło się zatem, że po wakacjach fani "M jak miłość" nadal będą mogli oglądać perypetie Barbary Mostowiak. Kto wie, być może scenarzyści wysłuchali narzekań pani Teresy i nieco urozmaicą wątek jej postaci. W końcu niedawno do Grabiny powróciła grana przez Agnieszkę Fitaku-Perepeczko, Simona. Wszak z nią nigdy nie było nudno.
Zobacz też:
88-letnia Lipowska potwierdziła doniesienia. Prawda wyszła na jaw po wielu latach
Zostawiła go dla innego mężczyzny. Pocieszenie znalazł w ramionach koleżanki
Lipowska wygadała się o Pyrkoszu w rocznicę jego śmierci. Odnalezione notatki mówią wszystko








