Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Pierwszy odcinek "TzG". Kto wygrał?
Aż trudno uwierzyć, że za nami dopiero pierwszy odcinek nowej edycji "Tańca z gwiazdami" - w końcu w programie zdążyło wydarzyć się już tak wiele!
Szerokim echem odbiły się nisko ocenione przez jurorów występy Małgorzaty Potockiej czy "Natsu", a w kontrze również i te, które absolutnie ich zachwyciły.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Wnioskując po punktacji, do grona faworytów już teraz można zaliczyć Magdalenę Boczarską (38 oczek), Izę Miko (37), Sebastiana Fabijańskiego (36) i Gamou Falla (35).
Pierwszą piątkę zamknęła Emilia Komarnicka, która w parze ze Stefano Terrazzino otrzymała 34 punkty. I to właśnie między innymi wobec niej jeden z oceniających, Rafał Maserak, ma szczególnie duże wymagania.
Maserak już po pierwszym odcinku "TzG" wytypował dwie osoby. Miał swoje powody
Swoje podejście były tancerz "TzG" motywuje przeszłymi doświadczeniami wspomnianej aktorki oraz wskazanej przez niego dodatkowo Izy Miko.
"Wymagam od nich więcej, ponieważ już jakiś warsztat taneczny mają za sobą. Miały coś wspólnego z tańcem, więcej niż pozostałe gwiazdy, które uczestniczą w tej edycji. Po drugie widać, że mają możliwości, więc mam nadzieję, że będzie to dla nich bardziej motywujące" - powiedział ekspert w rozmowie z Pudelkiem.
Na temat rzekomego ułatwienia, jakim ma być dla niej spędzenie dwóch miesięcy w szkole baletowej przed dwiema dekadami, Miko wypowiadała się już niejednokrotnie.
W skrócie: odpierała zarzuty, mówiąc, że nigdy nie ukończyła tego etapu swojej edukacji, a tym bardziej nieszczególnie wspiera on ją w nauce - jednak zupełnie odmiennego od ruchu na pointach - tańca towarzyskiego.
W rozmowie z Pomponikiem gwiazda "Na dobre i na złe" również nie omieszkała zabrać głosu w sprawie, choć przyjęła zupełnie inną taktykę...
Trzy dni po "TzG" Komarnicka odpowiedziała Maserakowi. Oto co o nim sądzi
Nie jest tajemnicą, że Komarnicka od lat występuje na scenie z jej partnerem z programu. Wspólnie z Sarą Janicką tworzą oni spektakl muzyczno-taneczny. Wydawałoby się, że 40-latka ma więc idealnie predyspozycje do tego, by z łatwością poruszać się na parkiecie.
Ale rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
"Dowiedziałam się już [o tym] na treningach do pierwszego odcinka 'Tańca z gwiazdami'. Zawsze myślałam, że umiem tańczyć, a okazuje się, że ja umiem się ruszać. A tańczyć [nie umiem] w takim sensie, że nie mam żadnej techniki i nawet moje ciało nie rozumie, co to znaczy technika - to znaczy, że trzeba ruch zamknąć w ramach. Jest to dla mnie strasznie trudne, żeby to łapać, zamykać, żeby kończyć ruch, a nie robić tak, jak ja po prostu czuję. Także jesteśmy trochę gdzie indziej z Izą, która ma technikę po prostu" - wyjaśniła w rozmowie z Pomponikiem, odwołując się do koleżanki z show.
Emilia stara się więc nie skupiać na komentarzach innych, a jedynie ćwiczyć i robić swoje najlepiej, jak potrafi.
"Na razie muszę o tym zapomnieć. Żeby przetrwać, to muszę zapomnieć i dać sobie luz" - skwitowała w wypowiedzi dla naszego reportera.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Tuż po "Tańcu z gwiazdami" Maserak oficjalnie obwieścił. Padły dwa nazwiska
Żebrowski zdradził, jaka jest naprawdę Komarnicka. Wyznał to wprost
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








