Aneta Zająć zwyciężyła w pierwszej edycji "Tańca z gwiazdami"
Pierwsza edycja "Tańca z gwiazdami", która pojawiła się na antenie Polsatu w 2014 roku, od razu wzbudziła ogromne emocje wśród widzów. Na parkiecie wystąpiło wielu znanych aktorów i celebrytów, którzy niejednokrotnie zaskakiwali swoimi dotąd nieznanymi umiejętnościami tanecznymi.
Choć finałowa rywalizacja była niezwykle wyrównana, "Kryształowa kula" trafiła do Anety Zając - gwiazdy serialu "Pierwsza miłość" - oraz jej tanecznego partnera Stefano Terrazzino. W decydującym odcinku para pokonała Joannę Moro i Rafała Maseraka.
Aneta Zając wspomina udział w "Tańcu z gwiazdami". "Jury nas oceniało różnie"
Po latach Aneta Zając postanowiła wrócić wspomnieniami do swojego udziału w "Tańcu z gwiazdami". W podcaście "Gwiazdy z tańcami" na kanale RMF SHOW przyznała, że do dziś wspomina program z dużym sentymentem i nie żałuje podjęcia tego wyzwania.
"Mimo że miałam różne potknięcia, mimo że jury nas oceniało różnie, ja cały czas czerpałam ogromną frajdę z tańca" - wyznała.
Aktorka doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wymagającym formatem jest taneczne show. Wielogodzinne treningi i intensywne przygotowania nie zawsze przekładają się jednak na wysokie noty jurorów, czego sama doświadczyła w trakcie programu.
Aneta Zając po latach zdradziła, że w pewnym momencie zmieniła podejście do rywalizacji. Zamiast koncentrować się na ocenach jury, postawiła na radość z tańca i kontakt z publicznością.
"Gdy zrozumiałam, że nie jesteśmy faworytami jury, ale widzowie na nas głosują, skupiliśmy się po prostu na tym, co chcemy przekazać tańcem" - powiedziała.
To właśnie ta autentyczność i zaangażowanie sprawiły, że para zyskała ogromne poparcie widzów i ostatecznie zwyciężyła w pierwszej edycji programu.
Aneta Zając zatańczyła na stole jurorów. Komentarz Beaty Tyszkiewicz przeszedł do historii
Jednym z najbardziej pamiętnych momentów udziału Anety Zając w "Tańcu z gwiazdami" był występ, podczas którego znalazła się na stole jurorów. Ten nieoczywisty element choreografii zaskoczył zarówno widzów, jak i samych jurorów.
Szerokim echem odbił się zwłaszcza komentarz Beaty Tyszkiewicz, która w charakterystycznym dla siebie stylu wyraziła zdziwienie tym, co wydarzyło się na parkiecie. Fragment ten przeszedł do historii programu.
Po latach Aneta wspomina tę sytuację z uśmiechem.
"Tańczyliśmy wtedy jive'a do 'Footloose'. Miałam różową sukienkę, którą bardzo lubiłam. Pamiętam moment, gdy Stefano postawił mnie na stole jurorskim i tam przez chwilę tańczyłam" - opowiadała.
Zobacz też:








