Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Iwona Pavlović jest związana z "TzG" od początku. To już ponad dwie dekady
W ciągu ponad 21 lat i 31 edycji przez "Taniec z gwiazdami" przewinęło się mnóstwo osób. Zmieniali się nie tylko uczestnicy i tancerze, ale i jurorzy. Iwona Pavlović cieszy się jednak w programie niezachwianie silną pozycją.
Biorący udział w rywalizacji dobrze wiedzą, że to właśnie opinia "Czarnej Mamby" liczy się najbardziej. Każdy marzy o usłyszeniu od niej kilku ciepłych słów, a kiedy ekspertka pokaże tabliczkę z liczbą "10", to dana osoba może być pewna, że dała z siebie wszystko.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Nie da się ukryć, że 63-latka uchodzi za wymagającą i surową. A jako że obserwowała z bliska rozwój umiejętności wszystkich startujących w konkursie gwiazd, to z perspektywy czasu potrafi całościowo ocenić, kto z nich jak sobie radził.
Nie do wiary, co powiedziała zarówno o najlepszych, jak i najsłabszych występujących...
Pavlović dawała im w "Tańcu z gwiazdami" maksymalne noty, ale niesłusznie. Teraz mówi wprost: "Ich taniec nie ma jakości"
W jednej z najnowszych rozmów Pavlović przyznała, że nigdy nie zastanawiała się nad tym, czy jej własna surowość bywała dla niej ciężarem. Ona sama wcale nie uznaje siebie za szczególnie wymagającą. Wbrew pozorom mogłaby być jeszcze bardziej.
Według niej żadna gwiazda nie osiąga poziomu profesjonalistów. Nawet więc jeśli którejś z nich przyznawała "dziesiątkę", to na turniejach byłaby o wiele bardziej bezkompromisowa.
"Gdybyśmy tak naprawdę przeszli przez wszystkie te kryteria sędziowskie, to naprawdę powyżej pięciu [punktów - przyp. aut.] by nie mogło nigdy nic być. Gwiazdy dochodzą do cudownego poziomu tańca, ale i tak nie dochodzą do źródła nigdy" - powiedziała w rozmowie z Faktem.
Tajemnica tkwi bowiem w pewnego rodzaju głębi ruchu, który nie zaczyna się dopiero na poziomie ciała, ale w jego wnętrzu.
"Jeżeli ktoś robi ręką jakiś piękny ruch, to ja wiem, że on zrobił to tylko ręką, a prawdziwy tancerz ten ruch rozpoczął (...) od środka. Ich taniec nie ma jakości tanecznej. Może mieć, i bardzo często ma, jakość emocjonalną, bo chyba to jest najważniejsze w tym programie" - dodała.
Kiedyś Pavlović mówiła wprost o najsłabszych w "TzG". "Już nigdy więcej"
Na przestrzeni lat Iwonie Pavlović zdarzało się typować osoby, które w całej historii programu tańczyły najgorzej. Utarło się, że byli to Justyna Żyła, Dagmara Kaźmierska i Krzysztof Rutkowski.
Nawet jeśli w zakończonej dopiero co edycji mocno krytykowała występy Piotra Kędzierskiego, mówiąc wprost, że "tańczy tu najsłabiej", dzisiaj jurorka nie zamierza już na nikogo wskazywać palcem.
"Słuchajcie, to historyczny moment: już nigdy więcej nie wymienię, kto najsłabiej tańczy. Ja trochę tak postanowiłam, mówię poważnie. Kiedyś z łatwością o tym mówiłam: 'ten, ten i ten', 'ta, ta i ta'" - opowiadała.
Według specjalistki takie opinie mają uzasadnienie w trakcie trwania programu, ale długo po jego zakończeniu - już nie. Jej słowa mogą wówczas stracić na aktualności i zachęcać do powrotu do jakiegoś punktu w życiu gwiazdy, którego dawno nie ma.
"Postanowiłam osobiście nie wracać do najsłabiej tańczących po to, żeby nie sprawiać im kolejnej przykrości. Bo jak oni usłyszeli coś ode mnie przykrego w czasie programu, to uważam, że to jest dopuszczalne, wybaczalne i możliwe, ale teraz nie" - wyjaśniła.
Zobacz też:
Iwona Pavlović była u szczytu kariery, gdy zrezygnowała z występów. Powód jej decyzji zaskakuje
Iwona Pavlović tym razem nie jest rozczarowana. "Wygrała elegancja i klasa" [POMPONIK EXCLUSIVE]
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








