Kiedy tydzień temu wyszło na jaw, że do finałowego odcinka 18. edycji "Tańca z gwiazdami" przejdą nie trzy, lecz cztery pary, w internecie zawrzało. Jak ujawnił Tomasz Wygoda w rozmowie z Pomponikiem osobą odpowiedzialną za tę zaskakującą zmianę była Iwona Pavlović.
Iwona Pavlović podjęła kontrowersyjną decyzję
Jak ujawnił juror "Tańca z gwiazdami", po dobrowolnej rezygnacji Piotra Kędzierskiego, który wycofał się tuż przed ostatnim odcinkiem, tłumacząc, że są lepsi od niego, w jury rozpętała się dyskusja, rozpętała się dyskusja o ostateczny skład finału.
I kiedy już wydawało się, że nie da się osiągnąć porozumienia, wszystkich pogodziła Iwona Pavlović, proponując, by, w obliczu rezygnacji Kędzierskiego, do ostatniego odcinka awansować pozostałe cztery pary. Produkcja wyraziła zgodę i w rezultacie ostatni odcinek 18. edycji dostarczył emocji, które zapiszą się w historii show.
Iwona Pavlović komentuje wygraną Gamou
Ostatecznie rywalizację wygrali Gamou Fall i Hanna Żudziewicz. Dla tancerki był to wyjątkowy odcinek, zakończony zdobyciem trzeciej w karierze Kryształowej Kuli.
Jak tłumaczy Iwona Pavlović w rozmowie z Pomponikiem, tym razem, jej zdaniem, zwycięska para całkowicie zasłużyła na wygraną:
"Absolutnie jestem usatysfakcjonowana. Każda z tych par mogła wygrać program. Nieraz w edycjach było tak, że były osoby świetnie tańczące i mniej świetnie tańczące, więc czasem pozwalałam sobie na "mógł ktoś inny wygrać". Dzisiaj jestem zachwycona. Nie szukałam faworytów, ja się od tego odcinałam. W każdym odcinku ktoś inny nas zachwycił, prywatnie nie znałam nikogo, więc było mi bez różnicy. Wygrała elegancja, klasa i bycie sobą. Moim zdaniem, tu nie ma kontrowersji, są tylko wielbiciele jednej gwiazdy lub drugiej".
Iwona Pavlović przeczy zarzutom o faworyzowanie
Po poprzedniej edycji, którą wygrała para najniżej oceniona przez jurorów, ale wspierana przez internautów, tym razem nie było żadnych wątpliwości, oprócz zarzutów o faworyzowanie Gamou.
Jak uspokaja Pavlović, nauczona doświadczeniem z poprzedniej edycji, tym razem ustrzegła się kibicowaniu komukolwiek. Przy okazji odpiera zarzuty:
"My też jesteśmy poddawani emocjom, jesteśmy ludźmi, chociaż pilnujemy się zasad. Ja nawet mogłam Gamou popsuć ten występ, bo mam sukienkę z trenem, która absolutnie splątała mi nogi i nawet mogłoby to wyjść na jego niekorzyść. To było spontaniczne".
Zobacz też:
Pavlović odniosła się do plotek o zmianach w jury. Wspomniała o Kasprzyk [POMPONIK EXCLUSIVE]
Pavlović potwierdziła doniesienia tuż przed finałem. "Chyba pierwszy raz nie powiem..."








