Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz zabrali głos po ogłoszeniu werdyktu. Czy aktorka ma żal o brak Kryształowej Kuli?
Paulina Gałązka i Michał Bartkiewicz myśleli, że w półfinale ich przygoda z programem "Taniec z gwiazdami" zostanie zakończona. Usłyszeli nawet werdykt, po którym postanowili się pożegnać. A jednak, nagle przemówiła Iwona Pavlović, która ogłosiła, że tym razem w finale zatańczą cztery pary.
Choć Paulina ostatecznie nie wygrała programu, jest bardzo szczęśliwa z możliwości zatańczenia w ostatnim odcinku. Zabrała głos w rozmowie z Pomponikiem i wyjaśniła, czy czuje żal związany z brakiem Kryształowej Kuli:
"Ja jestem tak szczęśliwa z tego. Ja nie podejrzewałam, że będę w finale. Dostałam dużo więcej niż sądziłam, że mnie spotka. Ilość pozytywnego odbioru od widzów, kiedy ja odkryłam siebie prywatnie. To, czego się nauczyłam od ciebie Michał. W życiu bym nie podejrzewała, że tyle dostanę dzięki temu programowi" - wyznała Damianowi Glince.
Paulina podkreśliła, że absolutnie nie ma w niej żalu o brak Kryształowej Kuli.
Gamou Fall zasłużył na wygraną? Paulina Gałązka i Bartkiewicz zapewniają
Michał Bartkiewicz dodał, że Gamou Fall z pewnością zasłużył na wygraną, ponieważ od początku prezentował "super poziom".
"Strasznie jest mi smutno, że program się kończy. Jestem niezadowolona, że jutro nie idziemy na salę treningową" - mówiła aktorka.
Gałązka dodała, że jest szczerze szczęśliwa z czasu spędzonego na parkiecie oraz z tego, że poznała wspaniałych ludzi.
Czytaj też:
Dopiero połowa finału "Tańca z gwiazdami", a tu aż cztery razy 40 punktów
Paulina Gałązka zachwyciła freestylem. Publiczność aż wstała
Emocjonalny występ Pauliny Gałązki. Za kulisami czekał mąż. Wyznał wprost do kamer








