Hanna Śleszyńska, Piotr Gąsowski i Robert Rozmus świętują właśnie niezwykle ważny jubileusz 30-lecia przyjaźni oraz swojej działalności artystycznej. Z tej okazji to niesamowite aktorskie trio zagościło w niedzielny poranek na antenie programu "halo tu polsat". Zaczęło się od pięknego bukietu kwiatów, a potem Hanna Śleszyńska wyjawiła, jak wyglądały początki ich działalności.
"Wszyscy jesteśmy laureatami Przeglądu Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu i od tego zaczęła się nasza przyjaźń. Dostaliśmy propozycję wspólnego programu 'Tercet czyli kwartet'" - opowiedziała aktorka.
Śleszyńska dodała także, że mimo 30 lat razem nadal zdarzają im się konflikty i nieporozumienia.
"Zdarza się, że się kłócimy z Piotrkiem, a z Robertem się nie kłócę. On umie dyplomatycznie z tego wymknąć. Teraz konflikty zdarzają się coraz rzadziej" - wyjawiła.
Potwierdziły się doniesienia w sprawie Śleszyńskiej i Gąsowskiego. Jest tak, jak ludzie myśleli
W szczerej rozmowie na kanapie "halo tu polsat, otwiera się w nowym oknie" aktorskie trio zdradziło, jaka jest ich recepta na wieloletnią przyjaźń. Piotr Gąsowski żartobliwie powiedział, że inspirują się zespołem The Rolling Stones, otwiera się w nowym oknie.
"My się bardzo lubimy, ale też rzadko spotykamy. Nie zależymy tylko od siebie, nie jesteśmy zmuszeni się spotykać, tylko chcemy. To jest klucz do sukcesu" - wyznał Gąsowski.
Na koniec aktor dodał jeszcze jedną bardzo ważną rzecz.
"Bardzo ważne jest to, że nam w tym wieku już coraz więcej wolno. My z widzami sobie wspominamy. Wprowadzamy poważne elementy, tak jak poważne jest życie. Wzruszamy się na scenie, tak samo jak ludzie" - podsumował.
Zobacz też:
Głogowska spędziła długie lata u boku Gąsowskiego. Teraz układa sobie życie ze znanym muzykiem
Śleszyńska miała jednego męża. Niedawno spełniła jego ostatnią wolę








