Stanisława Celińska, zmarła 12 maja, a wieść o jej śmierci wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. Celińska była bowiem znaną osobistością w polskim showbiznesie. Przez ostatnie 11 lat grała Amelię w serialu "Barwy szczęścia" i zżyła się z obsadą.
Nie brakowało znajomych, którzy wprost nie mogli uwierzyć, gdy dotarła do nich wieść o jej odejściu. Jedną z takich osób była Marta Dąbrowska.
"Gdy zobaczyłam tę informację, to po prostu zgłupiałam. Jeszcze dwa miesiące temu rozmawiałam z nią przez telefon. Jest mi strasznie przykro" - przyznała w rozmowie z Plejadą.
W niedzielę, 1 listopada, wiele bliskich jej osób zjawiło wybrało się na jej grób ze światłem.
Celińska zmarła pół roku temu. Wciąż nie doczekała się upamiętniającego pomnika
Okazuje się, że od pogrzebu gwiazdy nic nie zmieniło się w miejscu jej pochówku na Cmentarzu na Powązkach.
Grób zmarłej wokalistki odwiedzili m. in. administratorzy facebookowego profilu "Groby znanych osób", którzy udostępnili kadry z cmentarza w sieci.
Można na nich dostrzec, że artystka nadal nie doczekała się pomnika nad swoją mogiłą, choć od jej pogrzebu minęło już pół roku. Nagrobek wciąż ma charakter tymczasowy.
Bliscy i fani nie zapomnieli o niej jednak i przyozdobili miejsce jej spoczynku kwiatami i licznymi zniczami.

Zobacz także:
Żałoba w popularnym serialu. Produkcja "Barw szczęścia" żegna gwiazdę
Tuż po pogrzebie Dąbrowska wyjawiła ws. Celińskiej: "Jeszcze dwa miesiące temu"
Antczak wspomina Stanisławę Celińską. Podziękował jej za wyjątkową rolę








