Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Mandaryna chciała sprowokować Pavlović w "Tańcu z gwiazdami". Miała konkretny plan
Mandaryna, otwiera się w nowym oknie znalazła się w czołówce uczestników "Tańca z gwiazdami" i wciąż na szansę na zwycięstwo w show Polsatu, otwiera się w nowym oknie. Ukochana Michała Wiśniewskiego, otwiera się w nowym oknie obawiała się już jednak najgorszego, gdy przed tygodniem stanęła do dogrywki tuż po tym, jak zmierzyła się z nieprzychylną opinią Iwony Pavlović. Jurorka zarzuciła jej bowiem niedociągnięcia taneczne.
Po występie Mandaryna szczerze przyznała, że miała nadzieję na nieco inny układ taneczny, który jej zdaniem - jako choreografki i tancerki - był dużo ciekawszy.
"Drugi pomysł był dla mnie świetny, chociaż Krystian się na niego nie zgodził. Skoro dostaliśmy 'Śpiącą Królewnę', to wiadomo, co robi Śpiąca Królewna. Po prostu chciałam zrobić tak, że przez całego walca będę spała i będę się tylko przewracać na drugą stronę, już prawie wstawać i tańczyć, i nagle znowu na drugą stronę" - opowiadała ze śmiechem.
Zdaniem Mandaryny taki występ miał szansę na to, by zapaść w pamięć widzom.
"Myślę, że to byłby ikoniczny moment tego programu i na pewno by zapadł w pamięć. A Iwona Pavlović miałaby kolejny pretekst do powiedzenia: 'niżej nie mam, niżej nie dam'. Ale na to byśmy właśnie liczyli" - żartowała i dodała:
"Kto wie, może Iwonka by powiedziała: 'Ale pomysł, dziesiątka'. Choć myślę, że totalnie tak by nie było".
Mandaryna woli nie myśleć o finale "Tańca z gwiazdami". "Nie zapędzamy się tak daleko"
Mandaryna podchodzi do udziału w programie z pasją, lecz nie nastawia się na wielki sukces.
"Oj nie, co ty. Byliśmy w dogrywce. My w ogóle nie zapędzamy się tak daleko. Żyjemy trochę z odcinka na odcinek. Fajnie, że udało nam się być w kolejnym" - podkreśliła.
Okazuje się, że ukochana Wiśniewskiego nie jest wcale tak pewna swego, jak można byłoby przypuszczać, patrząc na jej rozpoznawalność i entuzjazm widzów po jej występach.
Obecnie nie myśli jeszcze o finale, a jedynie o bieżących treningach przed kolejnym odcinkiem.
"Chcemy w tym odcinku pokazać siebie najlepiej, jak tylko potrafimy. Jest to dla nas też spore wyzwanie, bo mamy i taniec ludowy, i jeszcze raz standard. Przygotowujemy się i po prostu chcemy być w następnym odcinku. Marzymy o naszych dwóch tańcach, które chcielibyśmy pokazać" - mówi "Faktowi" Mandaryna.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie

Zobacz także:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








