Zmiany w "Pytaniu na śniadanie". Stockinger w nowym duecie
Robert Stockinger od 2024 roku pełni rolę prezentera "Pytania na śniadanie". Pracę w programie zaczynał u boku Joanny Górskiej, lecz przez lata kariery w TVP często zmieniał ekranowe partnerki. Do tej pory widzowie łączyli go z Agnieszką Woźniak-Starak, z którą tworzył ekranowy duet od grudnia ubiegłego roku.
Wraz z nadejściem nowej odsłony śniadaniówki na widzów czekają jednak poważne zmiany.
Na ten moment "Pytanie na śniadanie" prowadzą: Marzena Rogalska, Łukasz Nowicki, Katarzyna Dowbor, Filip Antonowicz, Beata Tadla, Robert El Gendy, Agnieszka Woźniak-Starak, Łukasz Kadziewicz, Anna Lewandowska-Kitulek, Robert Stockinger, Marta Surnik, Grzegorz Dobek.
Do redakcji dołączyła także Joanna Brodzik.
Teraz stało się jasne, z kim w kolejnych odcinkach zobaczymy Roberta Stockingera. Na wizji pokazał się u boku pięknej blondynki.
Stockinger pojawił się na wizji u boku nowej partnerki. To już pewne
Robert Stockinger pojawił się na planie "Pytania na śniadanie" u boku szczupłej blondynki, którą widzowie TVP mogą kojarzyć z telewizji. Zamiast tradycyjnie stanąć przed kamerą u boku Agnieszki Woźniak-Starak, z którą do tej pory prezenter występował w duecie, poprowadził program z Anną Lewandowską-Kitulek.
To nie pierwszy raz, gdy tych dwoje występuje razem na wizji. Para w przeszłości miała sposobność okazjonalnie współprowadzić wydanie śniadaniówki. Tym razem wydaje się jednak, że jest to zmiana na stałe. Potwierdzić to mogą, chociażby słowa Agnieszki Woźniak-Starak, która ogłosiła, że będzie występowała u boku Łukasza Kadziewicza.
Stockinger wystąpił na wizji z Lewandowską. Internauci zareagowali od razu
Zaskakująca zmiana w "Pytaniu na śniadanie" nie uszła uwadze fanów śniadaniówki. W sieci wyrazili swoje zdanie o nowym duecie. Zgodnie ocenili.
"Najfajniejsza para prowadzących";
"Super para prowadzących";
"Zgrany duet";
"Dobrze Was widzieć" - można przeczytać w komentarzach.
Zobacz także:
Z samego rana Robert Stockinger nadał komunikat ws. ojca. Dzień nie był przypadkowy
Tomasz Stockinger przekazał zaraz po śmierci Bożeny Dykiel. Wiedział więcej. Mówi to wprost
Tomasz Stockinger rozwiódł się, ale nie całkiem. "Nadal tworzymy rodzinę"








