Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Sikora poprowadzi Polsat Hit Festiwal. Takie były jego początki
Zanim 15 lat temu zaczął pracować w telewizji, Aleksander Sikora był oddany muzyce. Jeszcze w dzieciństwie był związany z krakowskim teatrem muzycznym, a potem, już po rozpoczęciu przygody z mediami, zagrał w teledysku i sam nagrał własny utwór.
Kilka lat później jego kariera znacząco przyspieszyła, a prezenter skupił się na działalności telewizyjnej. W czerwcu 2024 roku nawiązał współpracę z Polsatem jako reporter, a po roku jeden z prowadzących "halo tu polsat".
Oglądaj "halo tu polsat" w Polsat Box Go
Dzisiaj Sikora jest w zupełnie innym miejscu niż kilkanaście lat temu. Gwiazdor, który już w sobotę, 23 maja poprowadzi koncert "Zostawili nam piosenki" w ramach Polsat Hit Festiwalu, przyznał, że przez długi czas wstydził się swoich początków.
Nic dziwnego, że wielu nawet nie zdawało sobie z nich sprawy, podobnie jak do tej pory mało kto wie cokolwiek o jego życiu prywatnym. Teraz niespełna 36-latek powiedział o tym wprost.
Mało kto wiedział o przeszłości Olka Sikory. Długo się tego wstydził
W jednym z najnowszych wywiadów Sikora wrócił pamięcią do swoich prób zaistnienia jako wokalista.
"Nie miałem kasy. Sam zainwestowałem w piosenkę. To był rok 2013. Bardzo lubię wracać do tego momentu. Pamiętam, że kosztowała mnie ona całe dwa tysiące złotych. Teledysk pewnie drugie tyle, czyli cztery. Dzisiaj nie masz szans zrobić chyba nic za to, no chyba że masz własne studio i własny aparat" - powiedział w programie "Galaktyka Plotek".
Kiedyś Olek nie chciał pamiętać o tym etapie w swoim życiu, ale teraz jego podejście się zmieniło.
"Miałem taki moment, że się bardzo wstydziłem tego, co próbowałem robić. (...) Natomiast po czasie coś w sobie przepracowałem. (...) Dzisiaj nie wstydzę się niczego, co próbowałem robić w swoim życiu. Bo gdyby nie to, to nie byłoby tutaj dzisiaj tego, co siedzi i z tobą rozmawia. Natomiast ja jakoś (...) [bardzo] wstydziłem się tej piosenki. Wydawało mi się, że jest taka tania. A dzisiaj patrzę z takim naprawdę szczerym uśmiechem na to, co robiłem. Że miałem dwa złote w portfelu, a mimo to próbowałem coś zrobić".
Olek Sikora o życiu prywatnym. Nigdy nie był tak szczery. "Zależało mi"
Z jeszcze innych względów Sikora raczej nie wpuszcza fanów i mediów do swojego życia prywatnego.
"Nie zapraszam nikogo do swojego życia prywatnego, (...) bo jestem tak wychowany, że jak zaprasza się gości do swojego domu, to po pięciu minutach nie wypada ich poprosić o to, by założyli płaszcze i wyszli z domu. Ja jasno już sobie określiłem swoją drogę i pomysł na siebie. (...) Zależało mi przede wszystkim na tym, żeby nie rozszczelniać tej furtki i żeby nie wpuszczać nikogo. Bo później, jeśli coś będzie dla mnie niewygodne i nie będę miał ochoty na to, żeby się tłumaczyć (...), to nie będę mieć argumentów, które będą jasno mówiły, że teraz proszę spadać z mojego życia, skoro sam wcześniej dałem przynętę. (...) Jestem konsekwentny" - tłumaczył swój punkt widzenia.
Poza tym według niego samego wcale nie ma nic ciekawego do przekazania.
"To nie jest tak, że ja mam coś do ukrycia; to nie jest tak, że ja chowam głowę w piasek, że ja próbuję uciec przed mediami plotkarskimi. Bo ja też tak nieskromnie przyznam, że wydaje mi się, że jestem po prostu mało interesującą osobą, która raczej nie ma potencjału do budowania jakichś clickbajtowych nagłówków. Myślę, że nikt o mnie nie chciałby czytać. Ja sam nie byłbym zainteresowany plotkami ani artykułami na swój temat. Wydaje mi się, że jeśli nie mam nic treściwego, co mogę dostarczyć do mediów kolorowych, to po co mam się wychylać?" - wyznał.
Oglądaj Polsat Hit Festiwal w dniach 22-24 maja na Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Długo wmawiano im romans. Taka jest prawda o relacji Sikory i Tomaszewskiej
Sikora nie wytrzymał i skomentował zmiany w TVP. Mocne słowa o disco polo
Nagle spłynęły wieści ws. Sikory. Nie układa mu się najlepiej. Filipek od razu zareagowała
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








