Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
To koniec "Must Be The Music". Kto wygrał?
W piątek, 15 maja odbył się wielki finał 13. edycji "Must Be The Music". Na scenie zaprezentowało się ośmiu wykonawców, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Miano to przypadło w udziale Marcelinie Ruczyńskiej, występującej pod pseudonimem "Marcycha".
Chociaż piosenkarka miała drobne problemy techniczne z pianinem, jurorzy i tak byli zachwyceni jej występem.
"Byliśmy oczarowani tobą" - mówił Dawid Kwiatkowski.
"Marcycha, ja chcę, żebyś to ty dzisiaj podniosła tę statuetkę, o ile dasz radę" - dodał Miuosh.
Oglądaj "Must Be The Music" w Polsat Box Go
A kiedy rzeczywiście tak się stało, 20-latka nie kryła zaskoczenia.
"Do mnie to nie dochodzi. Jestem przepełniona wdzięcznością. Ja naprawdę się tego nie spodziewałam. Wzruszam się na samą myśl. Będę pewnie płakać przez kolejny tydzień i będę spać z tą statuetką" - mówiła Pomponikowi na gorąco po programie.
Marcycha w "Must Be The Music" wygrała niezłą sumę. Oto na co ją przeznaczy
Marcycha przyznała, że ostatni czas był dla niej bardzo intensywny.
"To było ciągłe [krążenie - przyp. aut.] pomiędzy studiami, ćwiczeniem na skrzypcach, ciągłe zaglądanie do fortepianu, ciągłe prześpiewywanie tekstów, ciągłe ćwiczenie głosu, żeby wyszło" - wyjawiła naszej reporterce.
To właśnie w pogłębianie swoich umiejętności Marcycha zamierza zainwestować wygraną.
"Myślę, że w dużej części przeznaczę ją na rozwój muzyczny, ale też myślę o [założeniu] jakiejś (...) [organizacji] dla ludzi, którzy mocno tego potrzebują" - powiedziała Pomponikowi.
Marcycha wygrała "Must Be The Music". Taką ma relację z Kwiatkowskim
Tak czy owak, wokalistka z pewnością nie będzie mogła teraz narzekać na nudę.
"[Planuję] pojechać na Polsat Hit Festiwal, zagrać tam, skończyć studia, bo bardzo je kocham, i koncertować, pisać piosenki, wydać płytę i tworzyć muzykę" - opowiadała.
Wokalistka zaprezentuje się na festiwalu, który odbędzie się 22-24 maja w Operze Leśnej, podobnie jak dopiero co oceniający ją jurorzy: Natalia Szroeder i Dawid Kwiatkowski. Zwłaszcza z tym ostatnim Marcelina złapała dobry kontakt. Za kulisami wymienili nawet parę zdań.
"Nie dawał mi rad, ale jestem mu po prostu wdzięczna. W ogóle jestem wszystkim jurorom wdzięczna za to, że tak bardzo, bardzo mnie wspierali i usłyszałam tyle wspaniałych rzeczy z ich ust. A Dawid (...) dzisiaj, mam wrażenie, tak bardzo obstawał za tym wyborem" - tłumaczyła w rozmowie z Pomponikiem.
Zobacz też:
Łzy i owacje na stojąco. Marcycha zwyciężczynią "Must Be The Music"
Zaskakujące sceny w "halo tu polsat". I to tuż przed finałem Must Be The Music
Niespodzianka w finale "Must Be Te Music". Na scenie wystąpią wyjątkowi goście
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








