W 8. sezonie "Azja Express", otwiera się w nowym oknie Maria Jeleniewska, otwiera się w nowym oknie pojawiła się dzięki Zoji Skubis, otwiera się w nowym oknie. Najmłodsza Polka na Mount Evereście dostała zaproszenie do programu i po długim namyśle wybrała sobie do pary Jeleniewską. Po powrocie Skubis wyznała, że nie obyło się bez kłótni.
Zoja Skubis podpadła widzom "Azja Express"
Rzeczywiście, emisja trzech pierwszych odcinków potwierdziła, że Skubis dobrze zapamiętała niuanse podróży po Azji. Jednak tarcia wewnątrz duetu nie są jedynym problemem dwóch najmłodszych uczestniczek nowego sezonu.
Sytuacja, która wywołała wśród widzów wątpliwości co do czystości intencji Skubis i Jeleniewskiej, wydarzyła się na początku trzeciego odcinka.
Himalaistka i influencerka, jako duet, który jako pierwszy zakończył poprzedni etap wyścigu, otrzymały supermoc, polegającą na tym, że mogły przesunąć jedną z par o 50 kilometrów na trasie.
Zoja Skubis tłumaczy się z kontrowersyjnej decyzji
Skubis zapytała, czy mogą tę możliwość wykorzystać na własną korzyść. Po uzyskaniu od prowadzącej, Izabelli Krzan, otwiera się w nowym oknie informacji, że to tak nie działa, podjęła decyzję, która okazała się niemiłym zaskoczeniem dla reszty uczestników.
Jak wyznała przed kamerą Małgorzata Socha, otwiera się w nowym oknie, zdziwiło ją, że dziewczyny nie skorzystały z szansy wspomożenia Kuby i Adama, zwłaszcza, że Adam zmaga się z problemami zdrowotnymi. Swoje rozczarowanie wyraził też Michał Danilczuk, otwiera się w nowym oknie.
Skubis postanowiła zrezygnować z supermocy, tłumacząc potem przed kamerą, że była pewna, że chodzi o cofnięcie jednej z par o 50 kilometrów, więc nie chciała nikomu robić takiej przykrości. Jak tłumaczyła kamerzyście:
"Moja zmęczona głowa, chociaż przeczytałam tę kartkę na głos, była święcie przekonana, że mamy kogoś cofnąć o 50 kilometrów. Dlatego ja się nie zdecydowałam tego użyć, bo stwierdziłam, że to jest trochę chamstwo. Gdybym to dobrze przeczytała czy gdyby moja głowa to zarejestrowała, to bez zastanowienia bym to wykorzystała dla Adama i Kuby. Trochę nie ogarnęłam. Mój błąd".
Za to dla prowadzącej sytuacja była od początku jasna, co skwitowała ironicznym: "Koleżanki, co?"
Widzowie krytykują Skubis i Jeleniewską
Powtórka wykazała, że zawartość złotej koperty rzeczywiście precyzuje, czy chodzi o przesunięcie na mapie naprzód, czy wstecz. Jednak widzowie nabrali podejrzeń, że zmęczona głowa Subis doskonale zrozumiała intencje, o czym może świadczyć fakt, że początkowo chciała utargować te 50 kilometrów dla siebie. Krytycznym opiniom dali wyraz w mediach społecznościowych:
"Źle zrozumiała supermoc, dlatego zapytała, czy może ją wykorzystać dla swojej pary. No świetne, ale udawać też trzeba umieć..."
"Doskonale wiedziała, o co chodzi. Bardzo brzydko się zachowała. Mogła pomóc chłopakom; Ona jest taka infantylna..."
"Te dwie młode są nadal bardzo infantylne; Obie są bardziej nastawione na rywalizację niż na przygodę".
Zobacz też:








