Krystyna Janda i Agnieszka Osiecka poznały się w wyjątkowych okolicznościach
Krystyna Janda i Agnieszka Osiecka poznały się pod koniec lat 70. na jednym z Przeglądów Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, niedługo po premierze "Człowieka z marmuru".
Mało kto wie, że Janda zagrała w filmie Wajdy rolę napisaną 12 lat wcześniej przez Aleksandra Ścibior-Rylskiego dla studiującej wówczas aktorstwo w łódzkiej Filmówce Osieckiej.
"Agnieszka była urzeczona Krysią i jej aktorstwem. Wszystko w niej ją zachwycało. Uroda, temperament, wszystko" - wspominała Magda Umer, która je sobie przedstawiła.
Krystyna Janda i Agnieszka Osiecka
Niedługo po pierwszym spotkaniu Osiecka wręczyła Krystynie tekst "Białej bluzki", ale zanim aktorka zdecydowała się go przeczytać, skrypt przez kilka lat leżał na parapecie w jej sypialni.
Janda przypomniała sobie o "Białej bluzce" w 1982 roku.
"Zadzwoniłam do Magdy (Umer - przypis red.). Byłam przekonana, że mogłaby nie tylko zaadaptować tekst na scenę i wzbogacić go, dokładając piosenki, ale też spektakl wyreżyserować" - wspominała po latach w rozmowie z autorką książki o Agnieszce.
Okazało się, że żaden teatr nie jest zainteresowany wystawieniem monodramu.
Pół dekady później kierownik literacki Estrady Dolnośląskiej zapytał Jandę, czy zaśpiewałaby coś na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej, a ona zaproponowała mu cały spektakl.
Po premierze "Białej bluzki" na scenie wrocławskiego Teatru Współczesnego w marcu 1987 r. Janda, Osiecka i Umer wybrały się do klubu nocnego, by uczcić sukces. Od tamtej pory spotykały się regularnie w domu Krystyny w Milanówku na "babskich pogaduszkach".
Krystyna Janda nie znała "prawdziwej" Agnieszki Osieckiej
Rozmowy "egzekutywy", bo tak artystki nazywały swoją grupę, toczyły się wokół sztuki, pracy, zawodowych planów. Nigdy nie dotykały spraw prywatnych. Agnieszka nie chciała mówić o sobie.
"Otwierała się tylko przed Magdą. Nie znałam jej takiej szalonej, jaka podobno była. Znałam ją tę drugą, uporządkowaną" - opowiadała Krystyna Janda na kartach książki "Osiecka. Tego o mnie nie wiecie".
Poetka nie kryła, że podziwia koleżankę jako aktorkę. Często mówiła, że gdyby chciano nakręcić o niej film, to nie wyobraża sobie, by zagrał ją ktoś inny niż Krystyna.
"W jej aktorstwie jest mistrzowska mieszanina naturalności i sztuczności. Do tego jest osobą niezwykłą - napisała o niej w autobiografii".
Janda dopiero po śmierci Agnieszki przyznała, że wcale nie były ze sobą tak blisko, jak powszechnie myślano.
"Słowo przyjaźń w naszym przypadku nie jest chyba do końca uprawnione" - stwierdziła w cytowanej już książce.
Janda po raz ostatni widziała Agnieszkę Osiecką na jej 60. urodzinach
O tym, że Agnieszka Osiecka jest poważnie chora, młodsza od niej o 16 lat Krystyna Janda dowiedziała się 9 października 1996 r., a więc w dniu 60. urodzin poetki, na które wybrała się z Magdą Umer i Zuzanną Łapicką.
"Zaprosiła nas do siebie. W łazience, na szczotce zobaczyłam cały kłąb jej włosów, to wyglądało tak, jakby wypadła jej połowa kosmyków. Kiedy zobaczyłam te włosy, nagle zrozumiałam.." - wspominała w rozmowie z biografką poetki.
Odkrycie, że Agnieszka przyjmuje chemię, było dla aktorki szokujące. Niedługo potem dowiedziała się, że Osiecka już od 10 lat walczy z nowotworem jelita grubego.
"Byłam zaprzyjaźniona ze szpitalem onkologicznym w Warszawie, ona tam się leczyła, miała tam stałe łóżko. Żyła normalnie, bywała w kawiarniach, a nikt nie wiedział, że na noc wraca do szpitala" - opowiadała w "Tego o mnie nie wiecie".
Na tamtych, jak się miało okazać, ostatnich urodzinach w domu jubilatki ciągle dzwonił telefon. Agnieszka nie chciała z nikim rozmawiać. W pewnym momencie stwierdziła, że musi pójść do kiosku.
"Nie wróciła. Magda stwierdziła, że pewnie siedzi w jakimś barze na Saskiej Kępie. Nigdy więcej jej nie widziałam" - wyznała Krystyna Janda biografce Osieckiej.
Agnieszka Osiecka zmarła 7 marca 1997 roku.
Źródła:
- Książka A. Osieckiej "Rozmowy w tańcu. Autobiograficzny wywiad autorki z samą sobą",
wyd. 1992
Książka B. Biały "Osiecka. Tego o mnie nie wiecie", wyd. 2020
Książka "Pani zyskuje przy bliższym poznaniu. Krystyna Janda w rozmowie z Katarzyną Montgomery", wyd. 2016
Czytaj też:
Poruszona Janda z trudem powstrzymywała łzy. Nagle wspomniała o matce
Osiecka nazywała ją swoim mężem. "Jak Agnieszka zmarła, płakałam pół roku"








