Felicjańską zalała fala krytyki po "Królowej przetrwali". Ludzie wytykają jej szereg wad
Ilona Felicjańska zyskała rozpoznawalność jako modelka i II wicemiss Polonia 1993. Później przez lata była związana z mediami, prowadziła programy, pisała felietony, wydawała książki, a jednocześnie cały czas zajmowała się główną ścieżką kariery.
Po kilku latach nieobecności w przestrzeni publicznej spowodowanej problemami osobistymi gwiazda powróciła do show-biznesu, decydując się na udział w "Królowej przetrwania". Jej zachowanie nie wszystkim przypadło jednak do gustu.
Zarówno inne uczestniczki, jak i niektórzy widzowie wytykali jej wywyższanie się i próbę narzucania swojej woli. Zarzucano jej hipokryzję, konfliktowość, dwulicowość oraz brak empatii i szacunku.
I aktualne, i przeszłe doświadczenia nauczyły ją, że tłumaczenie się z czegokolwiek po prostu nie ma sensu i dlatego trzeba zachować dystans do podobnych komentarzy. Nieoczekiwanie niespełna 56-latka stanęła też w obronie... Sylwii Peretti.
Niespodziewanie Felicjańska zabrała głos ws. Peretti. Ma o niej wyrobione zdanie
Jak powszechnie wiadomo, w lipcu 2023 roku celebrytka znana z "Królowych życia" straciła syna w wypadku. Od tego momentu kobieta znacząco wycofała się ze sfery publicznej, a jej aktywność w sieci sprowadza się głównie do wspominania Patryka.
Nie wszyscy jednak empatyzują z kobietą z uwagi na działające na niekorzyść młodego mężczyzny okoliczności, w jakich doszło do tragedii. Krytyka internautów stała się codziennością gwiazdy.
Felicjańska całkowicie ją więc rozumie.
"Nie dogodzimy ludziom. Ludzie mają jakieś wyimaginowane wyobrażenia na nasz temat i chcieliby, żebyśmy je realizowali, albo najlepiej, żebyśmy nic nie robili, bo wtedy będą mieli dobre (...) [zdanie - przyp. aut.] na swój własny temat. To, czego życie mnie nauczyło, to: 'Szukaj swojego sensu w życiu i nie patrz na innych'" - powiedziała w rozmowie z Jastrząb Post.
Ni stąd, ni zowąd Felicjańska zwróciła się wprost do Peretti. Miała ważny apel
Wyjątkiem od tej reguły jest najbliższe otoczenie, które tworzą jednostki raczej nam życzliwe.
"Oczywiście ważne jest słuchanie bliskich sobie osób, bo jest pewien kawałek nas samych, którego my nie widzimy. Osoba bliska, terapeuta albo przyjaciel, któremu wierzymy, może nam [go] pokazać (...). Taka konstruktywna krytyka jest bardzo ważna" - dodała.
Felicjańska przyznała, że sama długo nie mogła pogodzić się z ludzką naturą. W końcu jednak zrozumiała, że nie należy przejmować się tym, co mówią inni.
"Do Sylwii czy do wszystkich innych kobiet powiem: 'Rób dobro i naprawdę nie przejmuj się tym, że są ludzie, którzy będą ci podcinać (...) [skrzydła], bo tacy będą. Niestety będą'. (...) Trzeba pewien kawałek w sobie wyłączyć, żeby nie czuć tego (...) zła, jakie niestety w ludziach jest" - dzieliła się przemyśleniami.
Felicjańska ma propozycję dla Peretti. Chce jej pomóc
Nieoczekiwanie zadeklarowała nawet chęć podjęcia nieokreślonego typu współpracy Peretti.
"Tylko wypracowanie w sobie siły i pewnego rodzaju odporności na negatywne komentarze może spowodować, że będziemy robić więcej. (...) Chętnie złączę się z Sylwią i z każdą inną kobietą, bo wiem, że w kobietach jest ogromna siła i chcę im bardzo pomagać" - podsumowała wątek.
Czyżby wkrótce panie rzeczywiście miały zrobić coś razem? Czas pokaże.
Zobacz też:
Felicjańska gorzko podsumowuje show biznes. Nie posądza go o wyrozumiałość
Nieoczekiwany zwrot w "Królowej przetrwania". W ostatniej chwili Felicjańska się wycofała
Perretti nie wyklucza kolejnego potomstwa. Ale po tym, co zaszło, ma poważne obawy








