Helena Englert w ćwierćfinale. Mówi o swojej przyszłości w "TzG". "Jak będzie nam dane"
Helena Englert nadal nie dowierza, że to już ćwierćfinał programu "Taniec z gwiazdami". W rozmowie z mediami nie kryła zaskoczenia, że po ostatnim odcinku (w którym na prośbę Jolanty Kwaśniewskiej nikt nie opuścił formatu), zostało zaledwie kilka niedzielnych spotkań. Wielki finał odbędzie się 22 listopada.
"Ja jeszcze sobie tego nie uświadomiłem" - powiedział Roman na łamach Hot Ploty.
"Ja się cieszę. Teraz się po prostu bawmy dobrze. Jak będzie nam dane iść dalej to pójdziemy dalej, jak nie to... to była piękna przygoda. Jestem bardzo szczęśliwa" - dodała od siebie Helena.
Helena Englert nie spodziewała się, że tak będzie. Ma mylne odczucia
Helena podkreśliła, że choć powinna, nie ma poczucia, że to już ćwierćfinał programu.
"Z jednej strony mam wrażenie, że jesteśmy tu cztery lata, a z drugiej..." - urwała Helena.
"Że to są dwa dni" - skończył uśmiechnięty Roman.
Helena Englert o wpadkach w "Tańcu z gwiazdami"
Helena nadal nie jest usatysfakcjonowana niektórymi swoimi występami. W tej samej rozmowie wspomniała, że również w ostatnim odcinku nie zabrakło wpadek. Przez to nie byli do końca uradowani z otrzymanych 40 punktów.
"Czasami musi tak być, że się zapląta welon" - śmiała się aktorka.
"To też jest nauka dla nas, że możemy sobie wszystko zaplanować, a na koniec niewiele od nas zależy" - dodała.
Myślicie, że ma szansę na Kryształową Kulę?

Czytaj też:
Beata Ścibakówna obserwowała występ Heleny Englert w "TzG". W pewnym momencie emocje , otwiera się w nowym okniewzięły górę, otwiera się w nowym oknie








