Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Englert i Kuna rywalizują w "Tańcu z gwiazdami". Od początku było im nie po drodze
Rywalizacja w "Tańcu z gwiazdami" robi się coraz poważniejsza. Na Kryształową Kulę wciąż ma szansę jeszcze sześć kandydatów, tj. Mandaryna, Jasper Sołtysiewicz, Piotr Gumulec, Dominik Rupiński, Helena Englert i Izabela Kuna, otwiera się w nowym oknie.
Między dwiema ostatnimi z wymienionych od początku iskrzyło. Córka Beaty Ścibakówny i Jana Englerta jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem show, ale już po miesiącu treningów przyznała, że choć atmosfera jest wspaniała, to jej starsza koleżanka po fachu chyba nie jest zbytnio zadowolona z ciągłych wizyt innych uczestników.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
"Zapytajcie Izy Kuny i ona wam powie, że chodzimy jej przeszkadzać cały czas i że nie może przez nas trenować. (...) Mam wrażenie, że ona ma nas już dosyć" - żartowała Hela w wypowiedzi dla Pomponika.
Wygląda na to, że pomimo upływu dwóch miesięcy niewiele się w tej kwestii zmieniło. Dopiero teraz wyszło na jaw, że tuż przed ostatnim październikowym odcinkiem w garderobie show doszło do sceny między paniami. Padły mocne słowa.
Englert przyszła z prośbą do garderoby w "TzG". Kuna odprawiła ją z kwitkiem
Na nagraniu, które trafiło do sieci, widać, jak odmieniona Helena Englert puka do drzwi pokoju Kuny i Michała Bartkiewicza. Zmieniająca co tydzień fryzurę aktorka tym razem pokazała się w ciemnych włosach i ugładzonym koku.
Z wideo wynika, że wokalistka chciała nagrać z Izą scenkę, w której ta przyznaje, że Hela wygląda jak Vanessa Aleksander, zwyciężczyni 28. edycji "TzG" i dobra przyjaciółka Kuny.
"Nie, Vanessa jest tylko jedna" - odpowiedziała z pełną powagą urażona kobieta.
Mimo to zaproponowała, ażeby 26-latka po prostu zaprosiła ją na "nocowankę". Później jednak nie chciała jej otworzyć drzwi, a potem starała się wymigać z tego pomysłu. W końcu z niezadowoloną miną zgodziła się na spotkanie następnego wieczora.
Do tego momentu panie jeszcze pozostały "w rolach", ale po chwili zaczęły się głośno śmiać. Na tym jednak nie koniec.

W garderobie "Tańca z gwiazdami" doszło do scen. Kuna wyparowała do Englert: "Nie obchodzi mnie"
Englert, urażona tym, jak protekcjonalnie została potraktowana przez Kunę, odwróciła się na pięcie i skierowała do wyjścia, mówiąc, że jest jej po prostu przykro.
"Ale nie obrażamy się. Hela, szczerze, nie obchodzi mnie to, że jest ci przykro. Przychodzisz do mnie, kiedy ja umawiam się na nocowankę z panią Klaudią, Michał już jest dawno po trzeciej nocowance, a ty mnie prosisz o nocowankę i jeszcze się obrażasz" - wyparowała do młodszej koleżanki Iza, ledwo powstrzymując śmiech.
"Bo ja chciałam być jak Vanessa. Nawet włosy przefarbowałam" - odparła płaczliwym głosem Helena.
"(...) Ja wiem, ale ty po prostu, Helena, bądź sobą. I ja cię zaproszę na nocowankę właśnie z takimi włosami. (...) I love you" - powiedziała, zastrzegając jednocześnie, że... bardziej kocha Vanessę Aleksander.
Widać, że wykładowczyni i jej była studentka (Englert przez jakiś czas należała do grupy prowadzonej przez Kunę w warszawskiej szkole teatralnej) mają ze sobą świetny kontakt. Całe to "spięcie" było więc tylko niewinnym żartem.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








