Robert Stockinger dorastał w rodzinie o artystycznych korzeniach. Mimo to nie związał swojej przyszłości z aktorstwem. Zamiast tego postawił na dziennikarstwo i to właśnie w tym zawodzie od lat najlepiej się odnajduje.
Po latach spędzonych w TVN prezenter w 2024 roku zdecydował się przejść do Telewizji Polskiej, gdzie obecnie prowadzi program śniadaniowy.
Robert Stockinger zdradził, jakie ma marzenie zawodowe. Czuje, że to jest praca dla niego
Nieco więcej o swoim życiu zawodowym Robert Stockinger opowiedział w podcaście "Kozaczka". Dziennikarz przyznał, że prowadzenie programów śniadaniowych wciąż daje mu ogromną satysfakcję.
"Żyję od trzynastu lat programami śniadaniowymi. To jest moje życie zawodowe, które przepełniało mnie przez wiele lat i tutaj rzeczywiście osiągnąłem praktycznie tyle, ile można było. Mam doświadczenia prowadzenia dwóch największych śniadaniówek w tym kraju, więc z tego jestem bardzo dumny" - przyznał.
Nie oznacza to jednak, że chce na tym poprzestać. Stockinger otwarcie wyznał, że w przyszłości chciałby spróbować swoich sił w innym formacie rozrywkowym, a konkretnie w teleturnieju.
"Oczywiście, mam kolejne telewizyjne i nietelewizyjne marzenia. Myślę, że świetnie bym się sprawdził w teleturnieju takim codziennym" - powiedział.
Robert Stockinger nie chce wygryźć Karola Strasburgera. Mówi o nim "wujku"
Prowadzący podcast zasugerował, że Robert Stockinger mógłby świetnie odnaleźć się w roli gospodarza "Familiady", gdyby kiedyś Karol Strasburger zrezygnował z prowadzenia programu. Dziennikarz szybko podchwycił temat, ponieważ zna prezentera od lat i często zwraca się do niego per "wujku". Wszystko za sprawą wieloletniej przyjaźni łączącej Karola Strasburgera i Tomasza Stockingera, otwiera się w nowym oknie, którzy wspólnie występowali także w serialu "Klan".
"Od zawsze się Karol z moim tatą kumplowali. Mój tata rozdał setki autografów w życiu podpisując się Karol Strasburger i w drugą stronę też" - przyznał.
Robert nie wyobraża sobie, by miał zastąpić w tej roli osobę tak bliską jego rodzinie.
"Wujek jak sam mówi będzie żył sto lat i tego mu życzę" - dodał.

Zobacz też:








