Niespodziewany zwrot ws. Woźniak-Starak. Po 13 latach wróciła do "PnŚ"
Agnieszka Woźniak-Starak zna telewizję śniadaniową od podszewki. Najpierw była jej twarzą w TVP (współprowadziła zarówno "Kawę czy herbatę?", jak i "Pytanie na śniadanie"), a potem w TVN-ie (w latach 2020-2023 tworzyła parę z Ewą Drzyzgą).
W zeszłym roku powróciła do obu porannych pasm tych stacji: do Telewizji Polskiej po to, żeby opowiedzieć o swojej codzienności, a do TVN-u, żeby świętować jubileusz formatu. Szczególnie spodobało jej się w pierwszym z wymienionych miejsc.
"Super tu być. Wczoraj tak próbowałam policzyć i minęło chyba 13 lat. Czuję się świetnie, jesteśmy w nowym budynku, który widzę pierwszy raz" - mówiła w trakcie wizyty, a fani nie ustawali w zachęcaniu jej do powrotu na stałe.
Plotki potwierdziły się w połowie listopada, a oficjalne ogłoszenie przyszło na początku grudnia. Prezenterka "zadebiutowała" u boku Roberta Stockingera w wyjątkowy dzień, a mianowicie w wigilię.
Takie zmiany nie mogły oczywiście zostać przemilczane. W końcu skomentowała je Agata Młynarska, której "PnŚ" nie jest przecież obojętne.
Młynarska bez ogródek o Woźniak-Starak. "Nie muszę oglądać, żeby wiedzieć"
Przypomnijmy, że na początku lat 2000. gwiazda sama prowadziła ów program, a co więcej, wraz z Dorotą Wellman tworzyła jeden z pierwszych duetów gospodarzy. Dzisiaj ma więc do niego szczególnie osobisty stosunek.
A "nowej" twarzy w obsadzie wprost nie mogła się nachwalić, pomimo że jeszcze nie miała okazji, by obejrzeć koleżankę na żywo.
"Nie widziałam, ale szczerze mówiąc, nie muszę oglądać, żeby wiedzieć, że Agnieszka jest bardzo dobrą dziennikarką, piękną kobietą, bardzo świadomą, mądrą i dojrzałą. 'Pytanie' zyskało fantastyczną osobowość. Zawsze kibicuję wszystkim dziewczynom, które wróciły do programu. Jestem też bardzo wzruszona, jak o tym myślę, bo przecież 'Pytanie na śniadanie' to jest program, który ja współprowadziłam (...)" - mówiła w rozmowie z Jastrząb Post, przypominając, że wówczas obecność żeńskiej pary na ekranie była wręcz nie do pomyślenia.
W swojej wypowiedzi o zmianach kadrowych w śniadaniówce wspomniała też o Marzenie Rogalskiej, która wróciła do redakcji niewiele wcześniej. Dla niej taki obrót spraw to oznaka czegoś ważniejszego, większego.
"To, że Marzena Rogalska i Agnieszka Woźniak-Starak wróciły do programu, to superrozwiązanie, ponieważ wiemy, że widz Telewizji Polskiej i w ogóle telewizji linearnej dojrzewa razem z tą telewizją. To jest głównie widownia senioralna, dojrzała, już po pięćdziesiątce, więc dla tego widza to są wielkie gwiazdy. To jest cudowne, że on może znowu mieć swoich ludzi" - oceniła.
Młynarska sama miała wrócić do "PnŚ". Zrezygnowała z jednego powodu
Pytanie o to, czy Młynarska sama chciałaby powrócić do studia "PnŚ", nasuwa się więc samo. I jak się okazuje, wcale nie jest ono takie bezpodstawne.
"Byłam w rozmowach na ten temat, ale (...) widzę siebie bardziej w wydaniach specjalnych, jeżeli ktoś by wpadł na taki pomysł. W stałej współpracy myślę, że raczej nie" - powiedziała.
Zobacz też:
Ledwo zaczęła pracę w TVP, a już takie słowa. "Muszę wam coś zdradzić"
Dorota Wellman ostro skomentowała słowa Młynarskiej. Już jej odpowiedziała. I to jak








