Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Aktor "M jak miłość" to syn znanej aktorki. Długo nie mówili, że są spokrewnieni
Maurycy Popiel zyskał ogólnokrajową rozpoznawalność dzięki roli roli Olka Chodakowskiego w "M jak miłość". Z telenowelą związany jest nieprzerwanie od kilkunastu lat.
Dzisiaj 36-latek ma na koncie kilka epizodów w filmach i serialach oraz współprace z krakowskimi teatrami. To właśnie w stolicy małopolski ukończył szkołę teatralną, gdzie uczył się w klasie mistrzowskiej Krzysztofa Globisza.
Gwiazdora od małego fascynowała scena - naturalne środowisko jego mamy. Przez długi czas mało kto wiedział, że jest nią znana, od lat związana z Teatrem im. Słowackiego Lidia Bogaczówna, pamiętna Helusia z kultowych "Spotkań z Balladą".
Mama Popiela to znana aktorka. Maurycy nie chce z nią grać
Aktorka ukończyła tę samą szkołę co jej syn, ale trzy dekady wcześniej. Od początku była i jest związana z krakowskimi teatrami. W jednym z nich, w Bagateli, patrzyła, jak Maurycy, jeszcze w latach 90., stawia pierwsze zawodowe kroki.
"Mama była moim pierwszym nauczycielem i zna mnie lepiej niż ktokolwiek na świecie. Nie tylko jako człowieka, ale też jako aktora" - mówił w rozmowie z "Tele Tygodniem".
Do tej pory Popiel nie miał okazji spotkać się z rodzicielką w pracy. I pomimo ich bliskich relacji, chyba by tego nawet nie chciał.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
"Mama wiedziałaby, kiedy (...) [mijam się z prawdą - przyp. aut.] i nie przeżywam na scenie czy planie filmowym tego, co powinienem. Nikt mógłby tego nie zauważyć, ale ona się nie nabierze. Podczas takiego spotkania dodatkowo zależałoby mi, żeby zrobić coś, czego by się nie spodziewała, by ją zaskoczyć" - wyjaśniał w "Pytaniu na śniadanie".
Ale co innego, jeśli chodzi o "Taniec z gwiazdami"...
Mama Popiela nie chciała oglądać go w "Tańcu z gwiazdami". Cieszyła się, że ją to omija
Popiel brał udział w ubiegłorocznej jesiennej edycji uwielbianego show. U boku Sary Janickiej udało mu się dotrzeć aż do wielkiego finału, w którym ostatecznie zajął drugie miejsce (za Mikołajem "Bagim" Bagińskim i przed Wiktorią Gorodecką).
Kiedy przyszło do odcinka rodzinnego, Maurycy zaprosił na wspólne treningi ukochaną mamę. Widzowie mieli wówczas niepowtarzalną okazję, by zobaczyć ich razem.
Współpraca okazała się zresztą niezwykle owocna. Za walca angielskiego trio otrzymało od jurorów maksymalną liczbę punktów.
Jakiś czas później, bo tuż przed ćwierćfinałem programu, pani Lidia i Maurycy pojawili się w studiu "halo tu polsat", aby opowiedzieć o wrażeniach związanych z show. Bogaczówna przyznała wtedy, że bardzo przeżywa ten rozdział kariery swojego syna.
"Duma ogromna, ale za każdym razem mam nerwy, jak wtedy, gdy maturę zdawał. Gdy mam w niedzielę wieczorem spektakl i nie mogę oglądać, to się cieszę, bo mnie nerwy omijają" - żartowała na antenie.
Zobacz też:
Popiel otwarcie obwieścił ws. "M jak miłość". A jednak, już wszystko jasne
Cały świat mówi o słowach Timothée'ego Chalameta. Znienacka Maurycy Popiel rzucił nowe światło
Potwierdziły się doniesienia ws. rozwodu Maurycego Popiela. To już oficjalne
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








