Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
W życiu Popiela sporo się dzieje. Ostatnio nieustannie było o nim głośno
O Maurycym Popielu jest w ostatnich miesiącach dość głośno. Aktor, który zdobył popularność dzięki "M jak miłość", z którym to serialem jest związany od 2014 roku, wzbudził zainteresowanie nie tylko ze względu na swoje dokonania zawodowe, ale i sprawy prywatne.
Kilka miesięcy temu zrobiło się głośno o jego rozstaniu z żoną, Izabelą Warykiewicz. Plotkowano wtedy o romansie gwiazdora małego ekranu z Emmą Giegżno, a z kolei pod koniec ubiegłego roku przyłapano go na czułościach z Magdaleną Dwurzyńską, również koleżanką z planu serialu.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Jeszcze kilkanaście dni wcześniej Maurycy triumfował w finale "Tańca z gwiazdami", zajmując w nim drugie miejsce. Z kolei trochę ponad miesiąc później, w ostatnich dniach grudnia, jego małżeństwo oficjalnie się zakończyło.
Po tylu życiowych zawirowaniach Popiel ogłosił w końcu, jakie ma plany na przyszłość. Teraz wszystko jasne.
Nagle wydało się ws. Popiela i "M jak miłość". A jednak, rozważa taką opcję
Tak jak zwykł do tej pory, 36-latek nie miał jednak zamiaru uzewnętrzniać się na temat swojego życia prywatnego. Odniósł się tylko do spraw zawodowych, a konkretnie do pytania o odejście z "M jak miłość", ujawniając, że sporo się nad tym zastanawiał.
"Myślałem na wszystkie możliwe tematy. Rozważam wszystkie możliwe opcje. Natomiast o tym, jakie podejmuję decyzje, świadczy moja kariera i to, co się w niej dzieje" - powiedział Party.pl.
Tego typu rozmyślania nie przeszkadzają mu w tym, żeby jednocześnie czerpać przyjemność i satysfakcję z bycia częścią "Emki".
"Myślę, co by było gdyby, ale nie zamierzam się tym przejmować. Lubię swoje życie, lubię swoją rzeczywistość, lubię swoją karierę. Czuję się bardzo dobrze" - zapewnił.
Popiel otwarcie obwieścił ws. "M jak miłość". A jednak, już wszystko jasne
Widać, że Popiel nie chce się w żaden sposób otwarcie deklarować, bo jego podejście może przecież w każdym momencie ulec zmianie.
"Na pewno przyjdzie taki dzień, że albo serial się skończy, albo ja nie będę go potrzebował w swoim życiu i będę chciał sprawdzić, co jest za zakrętem, ale na razie jest ok" - skwitował.
Jeszcze niedawno aktor wyjawił, że nie spodziewał się, że tak długo zabawi na planie telenoweli.
"Moja pierwsza scena w 'M jak miłość' to jest ciekawe wspomnienie, zwłaszcza jak pomyślę, że to już było ponad 11 lat temu i wydawało mi się, że wpadam na plan na chwilę, pogram parę miesięcy i zobaczymy, co dalej. (...) Pamiętam, [że] grałem scenę z [Mikołajem] Roznerskim i [Małgorzatą] Pieczyńską. Bardzo mimo to wspominam, pomimo tego, że byłem zestresowany, co później koledzy mi powiedzieli (...). Teraz już wpadam jak do siebie na plan 'M jak miłość'" - mówił pod koniec listopada w wywiadzie, który okazał się na profilu w mediach społecznościowych tytułu.
Zobacz też:
Cały świat mówi o słowach Timothée'ego Chalameta. Znienacka Maurycy Popiel rzucił nowe światło
Popiel długo milczał na temat rozwodu. Dopiero teraz zdobył się na szczerość
Maurycy Popiel wyjawił prawdę o relacji z Sarą Janicką. Postawił sprawę jasno
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








