Doniesienia ws. Strasburgera nie pozostawiły złudzeń. Chodzi o "Mam talent!"
Karol Strasburger pojawił się niedawno na finale "Mam talent!". Aktor i prowadzący "Familiady" nie ukrywa, że format programu bardzo mu odpowiada, bo daje przestrzeń osobom, które rzeczywiście mają coś wyjątkowego do pokazania.
"Chciałem tylko powiedzieć, że 'Mam talent!' jest to fantastyczna forma poznawania ludzi utalentowanych i czasami podziwiam i mam nadzieję, że dziś mnie to spotka, bo ja nie byłem nigdy na nagraniu" - mówił Strasburger.
Jak dodał, liczy na to, że uczestnicy pozytywnie go zaskoczą. Przywołał też przykład Amiry Willighagen z holenderskiej edycji programu, która jako 9-latka zachwyciła publiczność operowym wykonaniem.
"Lubię oglądać ten program i parę gwiazd, które już się wylansowały, nie tylko w polskim 'Mam talent', bo oglądam różne. No taka dziewczynka Amira, która miała 9 lat, holenderska, już teraz wybitna śpiewaczka operowa, jak zaśpiewała, to nam po prostu wszystkim szczęki opadły, więc mam nadzieję, że lekko mi może dziś też opadną" - wyznał.
Karol Strasburger jurorem w "Mam talent!"? Postawił sprawę jasno
Strasburger został również zapytany, czy sam widziałby się za stołem jurorskim w "Mam talent!". Odpowiedział ostrożnie, podkreślając, że ocenianie innych jest odpowiedzialnym i niełatwym zadaniem.
"Nie wiem, nigdy nie miałem aspiracji do oceniania ludzi, bo to jest bardzo trudne i bardzo krzywdzące, ale jednocześnie bardzo nie lubiłem, jeżeli w ocenach ktoś dawał mi pewne sugestie, kogo mam ocenić dobrze, a kogo źle" - stwierdził.
Aktor przypomniał jednak, że doświadczenie jurorskie nie jest mu obce. Jak podkreślił, zasiadał już w jury wielu wydarzeń, w tym jako przewodniczący jury międzynarodowego festiwalu cyrkowego.
"Ja byłem jurorem wielu imprez, jestem jurorem, szefem jury festiwalu cyrkowego międzynarodowego i oceniam. Oceniam cyrkowców, oceniałem artystów filmowych związanych z lotnictwem, więc zajmowałem się tym, wiem o co chodzi" - dodał.
Zobacz też:
Potwierdziło się w sprawie Strasburgera. Nie wytrzymał, tego już było za wiele
Gorzka prawda o ojcostwie Strasburgera wyszła na jaw. Ludzie nie wiedzieli
Karol Strasburger dosadnie o sławie z internetu. "Ten sukces jest miałki"








