A jednak Lewandowski zadecydował. Wygląda na to, że to koniec
Jeszcze niedawno Anna Lewandowska z błyskiem w oku opowiadała o "normalnym" życiu w Hiszpanii. Wyglądało na to, że Lewandowscy znaleźli swoje miejsce na ziemi. Robert zdobywał bramki, a Anna beztrosko pławiła się w luksusach i łapała katalońskie słońce między treningiem a prowadzeniem biznesu.
Przypomnijmy, że dopiero co w Barcelonie otworzyła swój klub fitness. Tymczasem na horyzoncie pojawiły się ogromne pieniądze, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami. Kontrakt Roberta z Barcą dobiega końca, a w tle są wielkie pieniądze. Cena za luksusy jest jednak wysoka - i nie chodzi tylko o sportową emeryturę.
Lewandowscy już pakują walizki. Aż trudno uwierzyć w te wieści, które nadeszły znienacka
Jeśli plotki się potwierdzą, Robert Lewandowski może zostać najbogatszym polskim sportowcem w historii. Jak podaje portal WP Sportowe Fakty, Robert mógłby liczyć na zarobki rzędu 90 milionów euro (ok. 380 milionów złotych) za jeden sezon. Gdzie wady? Musiałby przenieść się do klubu "Al-Hilal", w krainę bogatych szejków.
A to z pewnością może pokrzyżować plany Anny, która uwiła już gniazdko na dobre w Hiszpanii i już musiałaby pakować walizki do przeprowadzki. Na ostateczną decyzję Lewego jeszcze będzie trzeba trochę poczekać.
"Gra w mniej konkurencyjnej lidze może być opcją. Muszę też wziąć pod uwagę, że to może być odpowiedni moment, aby cieszyć się życiem i rozważę więcej ofert, zanim podejmę ostateczną decyzję" - mówił Lewandowski w rozmowie z Eleven Sports.
Zobacz też:
Ekspertki nie mają wątpliwości ws. drożyzny u Lewandowskiej. Branża fitness podzielona
Lewandowska zdradziła największy sekret Krupińskiej. Wiedzieli tylko nieliczni








