Karol Strasburger dosadnie o sławie z internetu
Karol Strasburger od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej telewizji. Gospodarz "Familiady" nie ukrywa, że ma dość krytyczne spojrzenie na współczesne rozumienie popularności.
Gwiazdor w rozmowie z "Super Expressem" zwrócił uwagę, że dziś wielu młodych ludzi marzy przede wszystkim o sławie, ale niekoniecznie chce włożyć wysiłek w rozwój, naukę czy pracę nad konkretnymi umiejętnościami.
"Nie dzieje się tak, że teraz młodzi ludzie mówią: chcę być sławny. I jak? I to podają... No po prostu. Nie chce się uczyć, nie chce pracować, nie chce trenować, to bez tego nic z tego nie będzie" - ocenił.
Zdaniem Strasburgera media społecznościowe sprawiły, że rozpoznawalność można dziś zdobyć znacznie łatwiej niż kiedyś. Aktor i prezenter zauważył, że Instagram czy TikTok potrafią błyskawicznie wynieść na świecznik osoby, które nie zawsze mają ku temu rzeczywiste predyspozycje.
"Internet nam pomaga w tym, że bardzo łatwo, nie mając żadnych kwalifikacji, żadnych umiejętności, a mając dużo bezczelności i takiej chęci, możemy osiągnąć doraźny, krótkotrwały, ale możemy osiągnąć, w swoim mniemaniu, sukces" - stwierdził.
Karol Starsburger o gwiazdach z internetu
Prowadzący "Familiadę" podkreślił jednak, że tego typu popularność często bywa chwilowa i pozbawiona solidnych podstaw. Jak zaznaczył, z perspektywy osób z większym doświadczeniem w branży łatwo zauważyć, że nie każdy medialny rozgłos oznacza prawdziwy sukces.
"Natomiast dla tych, którzy mają trochę więcej już doświadczenia, widać, że ten sukces jest miałki, on nie ma żadnych podstaw i na dłużej nic z tego nie będzie" - dodał.
Najbardziej niepokojące jest dla niego jednak to, że osoby zdobywające nagłą popularność w sieci zaczynają postrzegać siebie jako gwiazdy.
"Ale doraźnie tak, człowiek zaczyna być rozpoznawalny, a to, co jest najgorsze, to jest to, że tenże człowiek, o którym mówimy, taki symboliczny, nie wiadomo, czy to pani, czy pan, uważa, że stał się gwiazdą. I to jest najgorsze, że oni się czują gwiazdami, czują się specjalnie wyróżnieni, mimo że nie mają ku temu żadnych podstaw. I to rzeczywiście da internet" - podsumował Strasburger.
Zobacz też:
Potwierdziło się w sprawie Strasburgera. Nie wytrzymał, tego już było za wiele
Gorzka prawda o ojcostwie Strasburgera wyszła na jaw. Ludzie nie wiedzieli








