Reklama
Reklama
Tylko u nas

Małgorzata Tomaszewska komentuje "wygryzienie" Manowskiej. Jak do tego doszło?

Małgorzata Tomaszewska (33 l.) przygotowuje się na wyjątkowo pracowitą jesień. Prezenterka TVP już niebawem będzie musiała sprostać szeregowi nowych zadań. Oprócz pracy w "Pytaniu na śniadanie" celebrytka otrzymała kilka obiecujących kontraktów. Nie jest tajemnicą, że zastąpi Martę Manowską w programie "The Voice Senior". Jak teraz wyglądają relacje między Tomaszewską i Manowską?

Małgorzata Tomaszewska w "The Voice Senior"

Gdy kilka tygodni temu okazało się, że Marta Manowska nie poprowadzi już programu "The Voice Senior" wszyscy zaczęli zastanawiać się, kto zajmie jej miejsce. Prezenterka znakomicie wywiązywała się ze swojej pracy. Wielu widzów nie wyobrażało sobie programu bez jej osoby. Niestety okazuje się, że produkcja ma nieco inne plany i na jesieni to Małgorzata Tomaszewska zajmie jej miejsce. Celebrytka, która na brak pracy narzekać nie może, udzieliła wywiadu naszemu serwisowi. Wyznała, że w najbliższych miesiącach czeka ją natłok obowiązków. 

Reklama

Nasz reporter próbował dowiedzieć się, jak zmieniły się relacje Małgorzaty Tomaszewskiej z Martą Manowską po rotacji na stanowisku prowadzącej "The Voice Senior". Z wypowiedzi Tomaszewskiej wynika, że nie miała okazji przedyskutować tej sytuacji ze swoją koleżanką z TVP. Panie bardzo rzadko się widują i w zasadzie nie rozmawiają ze sobą. Czy to oznacza, że ich stosunki zawsze były wyjątkowo chłodne?

"Nie miałam, bo my generalnie ze sobą nie rozmawiamy. My się z Martą widzimy na zasadzie "Cześć - Cześć" gdzieś tam. Może widziałyśmy się dwa, trzy razy, więc trudno byłoby, abyśmy o tym porozmawiały. Na pewno gdzieś tutaj jest. Powiemy sobie "cześć" i tyle" - podsumowała Małgorzata Tomaszewska.

Małgorzata Tomaszewska komentuje "wygryzienie" Manowskiej

Reporter "Pomponika" dopytywał prezenterkę TVP o okoliczności zmiany na stanowisku prowadzącej "The Voice Senior". Małgorzata Tomaszewska bardzo alergicznie zareagowała na słowo "wygryźć". Zarzekała się, że odejście Marty Manowskiej nie ma nic wspólnego z jej osobą. 

"Wiesz, co generalnie słowo "wygryźć" ma nie dość, że wydźwięk pejoratywny, to jeszcze oznacza to, że ktoś celowo robił pewne rzeczy, żeby drugą osobę pozbawić pracy czy czegoś. To jest dosyć krzywdzące. Ja rozumiem, że takie muszą być nagłówki medialne, ale naprawdę ja nie zrobiłam niczego, żeby Martę z tego programu w jakikolwiek sposób wygryźć. W ogóle w swojej karierze nigdy jeszcze od 10 lat nie zdarzyło mi się, żebym poprosiła kogoś, żeby ktoś inny nie prowadził jakiegoś show, a żebym zrobiła to ja" - wyjaśniła Małgorzata Tomaszewska.

Nasz reporter próbował ustalić, czy prezenterce TVP zdarzyło się kiedyś zostać "wygryzioną" przez koleżankę z pracy. Okazuje się, że rzeczywiście tego typu sytuacje mają miejsce w telewizji. Konkurencja jest spora i produkcja może swobodnie przebierać w pracownikach. Małgorzata Tomaszewska nie ma jednak żalu, ponieważ zdaje sobie sprawę, że ostateczną decyzję podejmują osoby zatrudnione na znacznie wyższym szczeblu. Podkreśliła, że sama nie ma wpływu na to, jakie programy prowadzi. 

"Byłam kiedyś wygryziona. Pamiętam, że była taka sytuacja, że miałam na pewną produkcję jechać i już byłam umówiona i się okazało, że jednak jedzie ktoś inny, ale powiem Ci z ręką na sercu, że nie miałam pretensji do tej osoby, która tam pojechała, bo wiem, że to są decyzje odgórne. To są decyzje, które zapadają gdzieś na poziomie produkcyjnym i naprawdę Małgorzata Tomaszewska nie decyduje o tym, jakie produkcje prowadzi" - powiedziała naszemu reporterowi prezenterka TVP. 

Zobacz też:

Syn Beaty Tadli trafił do szpitala w Ukrainie. Całkowicie się "rozsypał"

Tomasz Kammel nie mógł opanować śmiechu. Zaskakująca sytuacja w "Pytaniu na śniadanie"

Anne Heche zostanie pochowana wśród sław. Jej syn ujawnił plany pogrzebowe

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Małgorzata Tomaszewska | Marta Manowska | "The Voice Senior"
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama