Iwona Pavlović jest związana z "TzG" od samego początku
Iwona Pavlović jest doświadczoną tancerką i międzynarodowym sędzią tanecznym i może pochwalić się wieloma sukcesami zawodowymi.
Największą sławę i popularność zyskała jednak dzięki udziałowi w "Tańcu z gwiazdami".
Z polską wersją "Dancing with the Stars" ekspertka związana jest od pierwszego odcinka, co oznacza, że jurorka ocenia występy celebrytów już od dobrych dwudziestu lat.
Jej profesjonalizm i wiedza są kluczowe dla wysokiego poziomu rywalizacji o Kryształową Kulę. Chociaż słynna "Czarna Mamba" uznawana jest za najsurowszą jurorkę, cieszy się sympatią oraz uznaniem zarówno ze strony widzów, jak i uczestników.
Iwona Pavlović znakomicie realizuje się nie tylko w życiu zawodowym, ale także i prywatnym.
63-latka odnalazła szczęście u boku biznesmena Wojciecha Oświęcimskiego. Z nowym wybrankiem związała się po zakończeniu 19-letniego małżeństwa z Arkadiuszem Pavloviciem.
Iwona Pavlović wyznała prawdę o relacji z synami męża. Wyznaczyła wyraźne granice
Chociaż sama nie doczekała się pociech, jej mąż ma dzieci z poprzedniego związku. Para, która pobrała się w 2009 roku, tworzy więc dziś udaną patchworkową rodzinę.
Okazuje się jednak, że jej relacja z trzema synami wybranka jest specyficzna. Od samego początku tancerka postawiła na szczerość.
"Kiedy rzeczywiście chłopcy pojawili się w moim życiu, a byli w wieku bardzo buntowniczym wtedy, ja z nimi siadłam i przeprowadziłam taką rozmowę, że na pewno nie jestem ich mamą i nigdy nie będę, bo mamę już mieli i mają" - zdradziła w podcaście "VIVA! Bez Tabu".
Pomimo wyznaczenia wyraźnych granic, jurorka "TzG" zapewniła chłopców, że mogą liczyć na jej pełne wsparcie.
"Natomiast jestem ich przyjacielem, opiekunem, jakkolwiek mnie można zwać, mówią do mnie po imieniu, nawet nie myślałam, żeby kiedykolwiek mówili do mnie mamo" - dodała.
Iwona Pavlović i Wojciech Oświęcimski stworzyli udaną rodzinę
Pomimo pozornie wyjątkowo trudnej sytuacji, małżonkowie wyszli z niej obronną ręką.
"Wojtek też moim zdaniem był bardzo mądrym ojcem. Te wszystkie gorsze rzeczy brał na siebie, a ja byłam tą dobrą. (...) Więc te relacje między nami są naprawdę ciepłe, serdeczne, miłe, dobre. Dalej mówią do mnie po imieniu, ale wiem, że czują, że jestem ich mamą. Opiekowałam się nimi sporo lat" - podsumowała w tym samym wywiadzie.
Zobacz też:
Edward Miszczak szczerze o Bagim. Tak widzi jego przyszłość w mediach [POMPONIK EXCLUSIVE]








