Lewandowski wyprowadza się do Stanów. Ostatnie chwile przed wylotem spędził nad Wisłą
Po paru tygodniach niepewności w końcu wyszło na jaw, co dalej z karierą sportową Roberta Lewandowskiego. W ostatni poniedziałek piłkarz oficjalnie ogłosił, że po kilkuletniej przygodzie z FC Barceloną przechodzi do drużyny w Chicago.
Tuż przed kolejną przeprowadzką i to tym razem za ocean gwiazdor futbolu spędzał czas w Warszawie na spotkaniach ze znajomymi. Znalazł też chwilę, by zawitać do swojej restauracji, do której na wspólne biesiadowanie zaprosił grono popularnych osób.
Pamiątką po tym wydarzeniu była fotografia, na której znaleźli się m.in. Zalia, Borys Szyc, Bagi oraz jego przyjaciółka Inez, członkini Dresscode'u. To właśnie ona pokazała się w siecu u boku sportowca i skłoniła go do osobistych wyznań.
Ciekawe, jak zareagowała na to Anna Lewandowska...
Lewandowski pokazał się ze znaną influencerką i oficjalnie ogłosił. Ciekawe co na to jego żona
Influencerka zaproponowała Lewemu stworzenie rankingu jedzenia, który to później opublikowała oczywiście na TikToku. Gdy na ekranie pokazała się sałatka z tuńczykiem i jajkiem, zawodnik zaskoczył wszystkich wyznaniem.
"Nie jestem fanem sałatek" - powiedział wprost, ostatecznie przyznając jej ósme miejsce na dziesięć możliwych.
Takie słowa w ustach zawodnika, który nieustannie musi dbać o formę, są dość zaskakujące. Zwłaszcza że 37-latek wyraźnie się ożywił, gdy przyszło do rozmowy o bardziej niezdrowych daniach.
"Nie no, musi być chyba wysoko. (...) Co może być lepszego?" - mówił o kebabie, umieszczając go na trzeciej pozycji.
Co prawda Robert nie zachwycił się frytkami, ale przyznał, że uwielbia pizzę (i to konkretnie pepperoni - czwarte miejsce), burgery (drugie) i naleśniki (pierwsze).
"O, idealnie! Naleśniki uwielbiam i to jeszcze z truskawkami" - ucieszył się na widok owej propozycji.
Takie wyznanie musiało zaskoczyć jego żonę...
Lewandowska dawno nie była tak szczera. Powiedziała wprost, co leży jej na sercu
Memy o nieporozumieniach między Lewandowskimi wynikających z nietrzymania się przez Roberta diety krążą po sieci od lat. Fitnesserka uchodzi przecież za ideał, jeśli chodzi o zdrowe odżywianie się, i nie jest tajemnicą, że czuwa nad jadłospisem męża.
Teraz jednak kobieta ma co innego na głowie niż przejmowanie się jakimiś tiktokami. Gwiazda przygotowuje się bowiem do kolejnych przenosin, które - jak sama ujawniła - nie są dla niej łatwe.
"Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że 'jedziemy po nowe' i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera. Przed nami ogromna zmiana, czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. (...) Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża (...)" - pisała.
Zobacz też:
Ledwo Robert Lewandowski ogłosił wieści, a już wkroczyła Maryla Rodowicz. Znamy kulisy ich spotkania








