Robert Lewandowski to ulubiony piłkarz Maryli Rodowicz
Maryla Rodowicz słynie ze swojej sportowej pasji. Najbardziej oczywiście kocha tenis, ale inne dziedziny sportu też śledzi z ogromną uwagą. Piłka nożna jest dla niej na tyle ważna, że w 1974 roku, z okazji mistrzostw świata, nagrała piosenkę "Futbol".
Oczywiście wokalistka najwięcej uwagi poświęca naszej reprezentacji, a Robertowi Lewandowskiemu już wiele razy gratulowała publicznie przy różnych zawodowych i prywatnych okazjach.
Dzisiaj, 30 czerwca 2026 roku, piłkarz wreszcie oficjalnie ogłosił, że przechodzi z Barcelony do klubu piłkarskiego Chicago Fire. Wokalistka, nazywając go swoim ulubionym zawodnikiem, pokazała zdjęcia ze spotkania.
Spotkanie Roberta Lewandowskiego i Maryli Rodowicz
30 czerwca Maryla pochwaliła się zdjęciem z Robertem Lewandowskim. Do spotkania doszło w studiu nagraniowym. Na fotografii widać wyraźnie, że piosenkarka obdarowała piłkarza dwiema swoimi najnowszymi płytami - koncertowym "MTV Unplugged" (2026) oraz "Niech żyje bal" (2025) - i to w wyjątkowym, winylowym wydaniu.
"Takie miłe spotkanie i rozmowa o życiu w Chicago. Mój ulubiony zawodnik" - napisała ucieszona Rodowicz.
Dla Roberta, który już niedługo wraz z Anią spakuje manatki i wyniesie się właśnie do Chicago, takie rozmowy z pewnością były interesujące. A sama Maryla miała z tym miastem kontakt wiele razy, przy okazji tras koncertowych za oceanem - między innymi w 2014 i 2024 roku.
Fani wokalistki i sportowca są zachwyceni. Niektórzy żartobliwie komentują, że 37-letni zawodnik postanowił dopytać 80-letnią Rodowicz, jak zachować tak dobrą kondycję. "Pan Robercik pewnie wpadł podpytać, jak utrzymać taką dobrą formę przez tyle lat" - piszą. Inni pytają - jako że spotkanie odbyło się w studiu nagraniowym - czy piłkarz będzie teraz nagrywać chórki dla Maryli.
Zobacz też:
Ledwie gruchnęły wieści o przeprowadzce Lewandowskich do Chicago, a już takie doniesienia ws. Anny
Były 42 stopnie, kiedy 80-letnia Rodowicz weszła na scenę. Oto co stało się później
Wpadka Rodowicz na koncercie. Wszystko uwieczniły kamery, długo jej tego nie zapomną








