Transfer Roberta Lewandowskiego stał się faktem. W poniedziałkowy wieczór w mediach gruchnęły oficjalne doniesienia o nowym klubie naszego napastnika. Po wielu latach spędzonych w Europie, na polskich, niemieckich, a ostatnio hiszpańskich boiskach Lewy przeprowadza się za ocean wraz z całą rodziną.
37-letni piłkarz podpisał kontrakt z klubem z Chicago i w najbliższym czasie będzie występował w lidze MLS, która w ostatnich latach rośnie w siłę. Za ocean przeprowadzili się już tacy piłkarze jak między innymi Leo Messi, który gra w Miami. Towarzystwo jest więc zacne. Nieco gorsze wieści pojawiły się w sprawie Anny Lewandowskiej. To właśnie żona Roberta może nieco gorzej znieść przeprowadzkę.
Lewandowska nie będzie miała łatwo za oceanem. Jest pierwsze ostrzeżenie
Przede wszystkim chodzi o liczne biznesy oraz marki, które Anna Lewandowska wprowadziła na rynek w Europie. W rozmowie z Plejadą Marta Rodzik, ekspertka od marki osobistej przestrzega Lewandowską.
"W Polsce Anna jest marką premium. Tam startowałaby raczej z pozycji niszowej europejskiej przedsiębiorczyni, nawet jeśli Robert byłby znanym piłkarzem MLS. Anna Lewandowska prawdopodobnie więcej ryzykuje niż Robert: on jedzie jako uznany piłkarz, ona musiałaby udowodnić, że jej marka działa również poza polskim ekosystemem medialnym, ale jeśli to się uda, może zyskać znacznie większy, międzynarodowy biznes" - mówi jasno ekspertka.
Rodzik nie zapomniała także wytknąć Lewandowskiej błędów, które popełniła na przestrzeni lat.
"Idealizowała życie. Część odbiorców zarzucała jej prezentowanie "perfekcyjnej rzeczywistości", co bywa ryzykowne w erze autentyczności. Zdarzały się również kontrowersje wokół porad zdrowotnych. W Polsce pojawiały się dyskusje, czy influencerzy fitness nie wchodzą momentami w obszary wymagające większej ostrożności eksperckiej" - dodała.
Na koniec ekspertka opowiedziała o wyzwania, z którymi będzie musiała zmierzyć się żona Roberta.
"Wejście na tamtejszy rynek, który jest znacznie większy niż polski, nowe partnerstwa z markami wellness, fitness i beauty. Pozycjonowanie jako międzynarodowej przedsiębiorczyni, a nie tylko polskiej celebrytki. Kontakt z ekosystemem influencerów i startupów. Ogromna konkurencja, tam wellness to rynek wart miliardy dolarów. Wyższe koszty marketingu i budowy rozpoznawalności. Ryzyko utraty części polskiej publiczności (...)" - podsumowała.
Zobacz też:
Najpierw potwierdziło się ws. Lewandowskiego, a w weekend ogłosili szczęśliwe nowiny
Anna Lewandowska zdradza sekret swojej twarzy. Oto z czego korzysta








