Maryla Rodowicz na koncercie w Bielsku-Białej
20 czerwca Maryla Rodowicz zawitała do Bielska-Białej. To tam odbywa się właśnie wakacyjny koncert TVP. 80-letnia artystka oczywiście pojawiła się na scenie w szałowej kreacji: różowo-czerwonej stylizacji, w której uwagę przyciągały buty na wysokim koturnie i pierzasty, obszerny płaszcz, przypominający fakturą rafę koralową, falującą w wodach oceanu.
O ile na scenie wszystko odbyło się bez problemów, o tyle podczas wywiadu, jakiego udzieliła tuż po występie, wszystko wypadło nieco inaczej. Zaczęło się od niepozornego pytania jednego z prowadzących, które nawiązywało do jej wielkiej, sportowej pasji.
Wpadka Maryli Rodowicz. Naprawdę to powiedziała
Rodowicz już wiele dekad temu uwielbiała sport. Sama do dziś trenuje tenis, a rozgrywki ogląda z wielką pasją, często siedząc przed telewizorem do późna w nocy. Nic więc dziwnego, że prowadzący zapytał Marylę o jej sukcesy z młodości. Gwiazda postanowiła nawiązać do zbliżającego się Wimbledonu, ale po drodze coś się jej pomieszało.
"Sport jest bliski mojemu sercu i dlatego mój występ dedykuję Idze Chwalińskiej" - ogłosiła beztrosko Maryla.
Zabawne przejęzyczenie wynika oczywiście z faktu, że już niedługo na Wimbledonie zobaczymy obie nasze tenisistki: Igę Świątek i Maję Chwalińską. Nie wiadomo, co powiedziałyby na to zawodniczki, ale na pewno długo by je to bawiło. Prowadzący jak gdyby nigdy nic zapytał jeszcze piosenkarkę, która z nich ma szanse na wygraną.
"To jest takie wróżenie z fusów. Iga jest naprawdę wielką tenisistką, Maja zaskoczyła cały świat. Dajmy się zaskoczyć" - oceniła Maryla
Chwalińska jeszcze przed dotarciem do finału Rolanda Garrosa nie kwalifikowała się do zawodów w Londynie. Paryż zmienił jednak wszystko i Maja otrzymała specjalną przepustkę. Poza nią i Igą zobaczymy tam też Magdalenę Fręch i Magdę Linette.
Zobacz też:
Jeżowska wyszła na scenę i afera gotowa. Projektant Rodowicz nie gryzie się w język
Rodowicz odrzuciła zaproszenie do Opola. Mówi wprost. "Dla mnie to jest słabe"
Jeszcze chwilę temu Maja Chwalińska była w Paryżu, a teraz takie doniesienia od sąsiadów








