Maryla Rodowicz nie przyjęła zaproszenia do Opola. Ma swoje powody
Maryla Rodowicz zdecydowała, że w tym roku nie wystąpi podczas 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. W rozmowie z mediami zdradziła, dlaczego tak się stało. Nikt się nie spodziewał, że odpowiedź będzie tak bezpośrednia.
"Nie pojawię się na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, ponieważ zgodziłam się wystąpić na festiwalu TVN-u w Sopocie pod koniec sierpnia" - powiedziała Plejadzie.
Opole 2026. Maryla Rodowicz nie chce się powtarzać
Maryla dodała, że jej zdaniem występowanie na kilku festiwalach nie jest atrakcyjne.
"Nie chcę się powtarzać. Chcę być atrakcją na jednym festiwalu, a nie na wszystkich. Są artyści, którzy przyjmują wszystkie propozycje, festiwale. Dla mnie to jest słabe" - skwitowała wymownie.
Maryla Rodowicz dużo lepiej czuje się na sopockiej scenie
Maryla co prawda pozytywnie wypowiada się o wydarzeniu w Opolu, ale sercem dużo bliżej jej do Sopotu. Występ na scenie Opery Leśnej zmienił życie wokalistki.
"Sopot nazywało się kiedyś oknem na świat. Jak się pojechało do Sopotu na festiwal, to wtedy mówili, że zrobi się karierę światową. Wszyscy na to liczyli. W moim wypadku tak się stało, bo jak pojechałam na pierwszy festiwal do Sopotu w 1969 r., to dostałam kontrakt w Anglii" - zwierzyła się.
"Kariera stała otworem, ale z niej zrezygnowałam, bo mnie ówczesny narzeczony namówił. Była straszna afera, Anglicy chcieli odszkodowanie. Tym bardziej z wielkim sentymentem wrócę do Sopotu" - wyjaśniła w tej samej rozmowie.
Czytaj też:
Maryla Rodowicz nie lubi urodzin. Tych nie zapomni na długo
Ralph Kaminski mówi wprost o swojej przyszłości. Od razu wspomniał o Rodowicz








