Alicja Janosz, po wielkim sukcesie w pierwszej polskiej edycji "Idola", musiała wypełnić zobowiązania wobec wytwórni płytowej, co zaowocowało dość przypadkową płytą. Szczególnie utwór o jajecznicy stał się niewyczerpanym źródłem żartów.
Alicja Janosz: show biznes ją rozczarował
Rok później Janosz nagrała piosenki do dwóch filmów dla dzieci, w 2004 roku wystartowała w krajowych eliminacjach do Konkursu Piosenki Eurowizji, zajmując ostatecznie 4. miejsce, po czym słuch po niej zaginął.
Po latach w wywiadzie dla tygodnika "Wprost" ujawniła, co działo się z nią przez ten czas. Jak wyznała, po "Idolu" nie była emocjonalnie gotowa na medialne zamieszanie:
"Z jednej strony przeżywałam historię Kopciuszka, bo nagle dziewczynka z Pszczyny wygrała niezwykle popularny, pierwszy w Polsce talent show, z drugiej - to wielkie wydarzenie przyniosło mi poczucie ogromnej presji, było bardzo trudne, nie tylko ze względu na mój wiek, ale też na to, że byłam pierwszą osobą w takiej sytuacji".
Alicja Janosz ułożyła sobie życie na nowo
Rozczarowana show biznesem Janosz ukończyła Wyższą Szkołę Promocji w Warszawie, wyszła za mąż i z mężem, perkusistą Bartoszem Niebieleckim oraz synem zamieszkała na obrzeżach Wrocławia.
Nigdy nie zrezygnowała z muzyki, chociaż działa obecnie na mniejszą skalę niż za czasów swojej medialnej sławy. Chętnie współpracuje z mężem, co, jak przyznała w rozmowie z Plotkiem, ma swoje plusy i minusy:
"Minus jest taki, że nie ma podziału na praca - dom. Bo praca, zwłaszcza, gdy jest pasją, jak dla nas muzyka, to jest po prostu część naszego domowego życia. Zdarza się, że od wczesnych godzin porannych Bartek siedzi w studiu, albo do późnych nocnych, a ja go wołam na serial. I to pewnie jest jakieś maleńkie utrudnienie w życiu codziennym. Z drugiej strony jest bardzo, bardzo dużo plusów".
Alicja Janosz od 16 lat jest żoną perkusisty
Nie brakuje opinii, że życie dwojga artystów pod jednym dachem rzadko układa się harmonijnie.
Jednak, jak zapewnia Janosz, może być bardzo miło, pod warunkiem zachowania pewnych zasad, z których najważniejszy jest wzajemny szacunek:
"Nie wyobrażam sobie bycia w związku z kimś, kto nie podziela mojej miłości do muzyki. Jeszcze Bartek mi imponuje, to też jest duży plus. Jest świetnym perkusistą, świetnym producentem, widzę, jak się rozwija, na przykład w miksach, w pracy studyjnej i nie tylko, cieszą mnie jego sukcesy.
Zobacz też:
Wyszła prawda o Zapendowskiej. Zdaniem Janosz jest inaczej niż mówiła Górniak
Nieoczekiwany zwrot w karierze Alicji Janosz. Najpierw występ w "TzG", a teraz takie wieści








