Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Po odejściu Piróga z "Top Model" ktoś musiał go zastąpić. Nazwisko Leszczak w ogóle nie padło
W ostatnim czasie o Marceli Leszczak było głośno przede wszystkim ze względu na jej życie prywatne. Najpierw portale rozpisywały się o jej rozstaniu z wieloletnim partnerem, Michałem Koterskim, a potem o nowej miłości - gdyńskim biznesmenie.
Dość cicho jest natomiast o jej sprawach zawodowych. A wydawałoby się, że to, co ostatnio wydarzyło się w TVN-ie, to dla niej świetna okazja. W końcu nieoczekiwanie, po 25 latach, ze stacją pożegnał się Michał Piróg.
Trzeba było więc szybko znaleźć za niego zastępstwo w "Top Model". Jak się okazuje, Marcela Leszczak w ogóle nie była brana w tej sytuacji pod uwagę...
Leszczak nie dostała posady w "Top Model". "Zostałam zapomniana"
Wygląda na to, że gwiazda, która w przeszłości właśnie dzięki temu formatowi zdobyła rozpoznawalność, nie ma żalu do produkcji.
"Nawet nie pomyślałabym, że mogłabym prowadzić. (...) Z pewnością [nie byłam brana pod uwagę - przyp. aut.], bo ja nie jestem taka elokwentna. Może (...) nie umiałabym prowadzić. Trudno mi powiedzieć. Ja przez 'Top Model' już dawno zostałam zapomniana, więc może to też takie okoliczności" - powiedziała Pomponikowi.
Jak wiadomo, następczynią Piróga została Klaudia El Dursi, również była uczestniczka "Top Model", która dla nowej posady zrezygnowała z bycia gospodynią "Hotelu Paradise" - tam zastąpiła ją Edyta Zając.
Leszczak uważa, że to świetna decyzja.
"Ale fajnie, że Klaudii się udało. Ona wcześniej prowadziła inny program, więc zna się na rzeczy. Bardzo jej gratuluję" - dodała.
Marcela Leszczak snuje plany na przyszłość. Chce wrócić do tego po latach
Najwyraźniej Leszczak nie miała chrapki na tę posadę.
"Ja nie rozpatrywałam tego w ogóle w kategoriach marzeń" - wyznała naszemu reporterowi.
Teraz chodzi jej po głowie zupełnie co innego. Marcela wyznała, że chciałaby się rozwijać w kierunku wokalnym.
Kobieta wielokrotnie mówiła, że śpiew jest jej pasją od najmłodszych lat. Na płycie z piosenkami z filmu "7 uczuć" w reżyserii jej ówczesnego teścia, Marka Koterskiego, znalazła się nawet jedna w jej wykonaniu.
Ale to nie wszystko.
Leszczak nagle wyznała o "Tańcu z gwiazdami". "Bardzo mi się marzy"
Marcela zdradziła, że ma jeszcze jedno zawodowe pragnienie.
"(...) Bardzo mi się marzy... chociaż teraz nie wiem, [ale] wcześniej mi się marzyło, żeby być w 'Tańcu z gwiazdami'. (...) Może kiedyś" - wyjawiła niespodziewanie Pomponikowi.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Trzeba przyznać, że brak jej udziału w show, w którym wystąpiło tak wiele znanych osób, jest dość zaskakujący. W 2014 roku w programie swoich sił próbował choćby jej były ukochany, który wraz z Janją Lesar zajął ósme miejsce.
Kto wie, być może wkrótce rzeczywiście Leszczak będzie miała okazję przetestować się na parkiecie.
Zobacz też:
Głośno było o romansie Leszczak z milionerem. Zabrała głos
Niespodziewanie Leszczak nawiązała do Koterskiego. "Tego nigdy nie miałam w planie"
Koterski wprost o relacji z Leszczak. Oto jak jest między nimi naprawdę
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








