Sebastian Fabijański zachwycił finałowym freestylem
Sebastian Fabijański, któremu w "Tańcu z gwiazdami" partneruje Julia Suryś, szybko odnalazł się na parkiecie. W pierwszym odcinku zgarnął dość wysokie noty, bo aż 36 punktów. A potem było tylko lepiej. Co ciekawe, aktor jeszcze przed rozpoczęciem show bał się, że odpadnie jako pierwszy. Wówczas chyba w najśmielszych snach nie przypuszczał, że dojdzie aż do finału.
W finałowym odcinku 18. edycji najpierw zatańczyły walca wiedeńskiego, a potem przyszedł czas na tradycyjnego freestyle. Sebastian Fabijański zatańczył do swoich własnych utworów, a w swoim tańcu świetnie wykorzystał także umiejętności aktorskie.
Efekt? Jurorzy byli wprost zachwyceni, a także niezwykle poruszeni.
"Aż ciężko drodzy państwo cokolwiek powiedzieć" - zaczęła Iwona Pavlović. "Ten początek nawet z drżeniem twojego ciała... Pięknie połączyłeś swoje znakomite aktorstwo z tańcem" - dodała, radząc aktorowi, by taniec już zawsze był obecny w jego życiu. "Pielęgnuj to, co tutaj uzyskałeś, bo warto" - nadmieniła.
"Ty z głębi tego co przeszedłeś, co się w tobie gdzieś tam budowało przekazałeś to w sposób genialny" - dodała od siebie Ewa Kasprzyk.
Finalnie para otrzymała maksymalne noty, a Sebastian Fabijański ledwo powstrzymał łzy.
Zobacz też:
Maserak i Wygoda tuż przed finałem zabrali głos ws. Piotra Kędzierskiego. Nie mogli tego przemilczeć
Wzruszona Julia Suryś wyjawiła zaraz przed finałem. Fabijański szybko potwierdził








