Minął ponad rok, odkąd Wrona zakończył karierę. Ale nie ma czasu na nudę
Na początku Andrzej Wrona był znany przede wszystkim jako siatkarz. Ale jeszcze na długo zanim oficjalnie zakończył karierę sportową, próbował swoich sił i na innych polach. Niemała w tym zasługa jego żony, Zofii Zborowskiej.
Celebryci wzięli ślub w sierpniu 2019 roku, a dziś są rodzicami dwóch córek. Para jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych, gdzie zgromadziła wierną i zgraną społeczność. Razem pracowali też nad jedną z książek dla najmłodszych, a niedawno poprowadzili wspólnie głośne show.
To ostatnie wydarzyło się już po tym, jak w maju ubiegłego roku 37-latek pożegnał się z pracą. Już wcześniej nie narzekał jednak na brak nowych propozycji; komentował przecież mecze swoich kolegów po fachu.
Kilka tygodni temu stało się jasne, że wkrótce Wrona stanie przed nowym wyzwaniem. I kiedy w końcu ten dzień nadszedł, widzowie nie omieszkali wyrazić swojego zdania na ten temat. Nie do wiary, co najbardziej przykuło ich uwagę.
Wrona pierwszy raz w nowej roli w "DDTVN"
Na początku sierpnia wydało się, że Andrzej Wrona dołączy do redakcji "Dzień Dobry TVN". Tę decyzję stacji trudno jednak wpisać w zachodzące ostatnio w paśmie roszady personalne na stanowiskach prowadzących.
"Siatkarz nie zostanie jednak nowym gospodarzem programu śniadaniowego, ale poprowadzi własny cykl sportowy. Wrona będzie się pojawiał na antenie raz w tygodniu i będzie prezentował, a także komentował najważniejsze newsy ze świata sportu" - informował wtedy Pudelek.
Debiut sportowca przypadł na ostatni dzień sierpnia. W programie Wrona opowiadał m.in. o dokonaniach polskich siatkarek czy Idze Świątek. Porównywał również siatki wykorzystywane w różnych sportach, a wreszcie udzielił redakcyjnemu koledze, Marcinowi Prokopowi, paru lekcji z zakresu dyscypliny, w której sam się specjalizuje.
I to właśnie ta sytuacja wywołała duże poruszenie w sieci.
Ledwo Wrona zadebiutował w "Dzień Dobry TVN" i już zrobiła się wrzawa. Poszło o Prokopa
Pod nagraniem opublikowanym na oficjalnym profilu instagramowym śniadaniówki posypały się komentarze. Niektórzy od razu zwrócili uwagę na fakt, że Prokop wreszcie znalazł partnera równego sobie. Choć mówiąc precyzyjnie, Wrona jest od niego o 2 cm wyższy (ma 206 cm wzrostu)!
"W końcu Prokop musi patrzeć w górę" - zażartował jeden z komentujących.
"Pani Dorota to przy chłopakach niczym Calineczka" - dodała inna użytkowniczka, mając na myśli Wellman.
Niespodziewanie odezwała się też szwagierka byłego siatkarza.
"Śmiesznie zobaczyć kogoś twojego wzrostu (wszystko jedno, czy to będzie czytał Andrzej Wrona, czy Marcin Prokop)" - napisała Hanna Zborowska.

Zobacz też:
Ledwo co prowadzili razem show, a tu takie wieści. Zborowska i Wrona ogłosili to wspólnie
Widzowie nie mieli litości dla Zborowskiej i Wrony. "Oni są tak nijacy"








