Joanna Jabłczyńska przeprosiła Agnieszkę Żulewską
Joanna Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji hitu "Nigdy w życiu!". W roli Tosi zastąpiła ją Agnieszka Żulewska.
Ponieważ w mediach szybko pojawiły się różne wersje zdarzeń - produkcja twierdziła, że Jabłczyńska przegrała casting do roli, a Joanna zapewniała, że miała już nawet podane dni, w których będzie potrzebna na planie, atmosfera zrobiła się gorąca.
Ostatecznie wczoraj wieczorem aktorka przeprosiła Agnieszkę Żulewską, choć nie odmówiła sobie nieprzyjemnego komentarza ws. produkcji:
"Mam nadzieję, że to słowo 'przepraszam' usłyszysz kiedyś również od produkcji, która - uważam - bardzo nie w porządku się zachowała, nie informując opinii publicznej tak po prostu, od razu, że otrzymałaś rolę Tosi, uzasadniając to w jakiś sposób. Bardzo jest mi przykro, że ja zostałam postawiona w takiej sytuacji i mogło się to obrócić przeciwko Tobie" - powiedziała na Instagramie.
Dorota Szelągowska ostro o konflikcie z Joanną Jabłczyńską
Sytuacja nabrała rumieńców, gdy tuż przed północą głos zabrała córka Katarzyny Grocholi, której książki "Nigdy w życiu!" oraz "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" są materiałem źródłowym dla omawianej serii filmów.
Dorota Szelągowska nie mogła już słuchać tego, co dzieje się w mediach i wprost zwróciła się do Jabłczyńskiej. Ponieważ wyłączyła możliwość komentowania swojego oświadczenia, widzom pozostało jedynie polubić film lub przejść obok niego obojętnie. Na zostawienie "serduszka" zdecydowało się już ponad 7,5 tysiąca osób.
"Osiągnęłam limit patrzenia jak ktoś obraża i niszczy moją rodzinę, jak narastają okropne kłamstwa. Więc Asiu, ja widziałam korespondencję. Widziałam, jak jesteś zaproszona na zdjęcia próbne. Minęły 22 lata, postać Tosi jest już bardziej rozbudowana. (...) Przegrałaś z Agnieszką Żulewską. To żaden wstyd" - mówiła Dorota.
Szelągowska podkreśliła, że żaden sponsor nie zadecydował o zatrudnieniu Żulewskiej.
"To o tym mówiła moja mama, gdy mówiła o krokach prawnych. Nie wolno rzucać takich rzeczy. Szczególnie, że ja wiem, kto jest sponsorem" - śmiała się Szelągowska.
Dorota Szelągowska nie ma złudzeń ws. Joanny Jabłczyńskiej
Dorota podkreśliła, że w sytuacji aktorki wystąpił problem z odróżnieniem fikcji od rzeczywistości.
"Asia, ty nie jesteś Tosią. Ty zagrałaś Tosię w filmie" - wyznała.
Szelągowska dała do zrozumienia, że Tosia jako postać została napisana na podstawie jej życia. Dlatego osobiście przeżywa medialną aferę.
"Patrzę na ciebie i niepokoi mnie to, że można być tak złym człowiekiem. (...) Doprowadziłaś wielu ludzi do bardzo złego stanu" - skwitowała temat.
Dorota na koniec poprosiła Joannę, by w tej sytuacji "się zatrzymała" i odpuściła.

Czytaj też:
Agnieszka Żulewska wreszcie zareagowała na aferę z Jabłczyńską. Nowa Tosia wykonała wymowny ruch
Stanowcze słowa Beaty Kawki ws. afery z Jabłczyńską. Ostrzega twórców "Nigdy w życiu"








