Krzan i Pirowski zadebiutowali w "DDTVN". Taki zwrot chwilę po odejściu Dowbora
Od dawna było wiadomo, że włodarze TVN-u szykują się do wprowadzenia nowego prowadzącego do "Dzień Dobry TVN". Choć plotkowano o różnych nazwiskach, ostatecznie postawiono na Jana Pirowskiego, prowadzącego "Mam talent!".
Od lutowej ramówki nie było jednak wiadomo, kto do niego dołączy. W tym kontekście wymieniano głównie dwie osoby: Małgorzatę Tomaszewską i Izabellę Krzan. Finalnie postawiono na tę drugą.
W przeszłości para miała już okazję przetestować się razem na antenie, a od teraz będzie się na niej pokazywać regularnie. Ich debiut przypadł na środę, 1 lipca, dosłownie na parę dni po tym, jak z formatem pożegnał się Maciej Dowbor.
Jak każda zmiana, również i ta wywołała w sieci sporo emocji. Prezenterka ma na to jedną odpowiedź.
Mieszane komentarze po debiucie Krzan i Pirowskiego w "DDTVN". Iza skwitowała: "Takie jest życie"
Zarówno samo ogłoszenie, jak i debiut duetu były szeroko komentowane przez internautów. I jak zawsze - niektórzy byli zachwyceni występem i wprost wyrażali swoją sympatię do pary, a inni nie kryli swojego rozczarowania.
"Nie wiem, jak można pisać, że Iza drętwa. Jest megainteligentna, spontaniczna, ma ogromny dystans (...)! Więcej Izy w tv" - pisała jedna z internautek pod postem na Instagramie.
"Jestem na nie" - sprzeciwiała się inna.
Główni bohaterowie zamieszania niespecjalnie się tym przejmują. Po latach pracy w mediach już zdążyli się przyzwyczaić do samych opinii, ale i tego, że są zróżnicowane.
"Czytam, nie wszystkie, ale zawsze zerknę, co tam się wydarza. Wiem, że moje ogłoszenie spowodowało rzeczywiście bardzo dużo komentarzy wszelakich, od super pozytywnych do negatywnych. (...) Takie po prostu jest życie i ta polaryzacja jest na każdej płaszczyźnie niestety aktualnie" - mówiła Plejadzie Iza.
Krzan nie wzrusza krytyka po debiucie w "DDTVN". "Nie każdy musi nas kochać"
Krzan nie ma zamiaru przywiązywać się do głosów krytycznych, zwłaszcza jeśli nie są merytoryczne.
"Staram się odcinać to, co w rzeczywistości nie przynosi mi jakiejś rady czy lekcji, którą mogłabym wdrożyć w swoje życie, a jest tylko wylaniem pewnych frustracji, może złego humoru. Prawda jest taka, że nie każdy musi nas kochać, nie każdy musi nas uwielbiać - tego też się już nauczyłam, więc koduję swój mózg na fokus na dobre komentarze, bo na szczęście jest ich więcej, a te negatywne skutecznie odbijam" - dodała.
Pirowski z kolei przyznał, że na początku miał trudną relację z komentarzami, bo zawsze skupiał się tylko na tych negatywnych. Z czasem zaczął patrzeć na nie z przymrużeniem oka; czasami nawet czyta je dla zabawy. Zgadza się jednak z podejściem koleżanki.
"(...) Fajnie słuchać ludzi, którzy są ekspertami w danej dziedzinie. Ja z komentarzem negatywnym (...) niewiele mogę zrobić, więc tak naprawdę zastanawiam się, po co na niego kierować uwagę" - podsumował.

Zobacz też:
Relacja Krzan i Pirowskiego nie jest już tajemnicą. Tego obawia się Izabella
Krzan i Pirowski mają powody do radości. Zanosiło się na to od dawna, koniec domysłów
Wyszły na jaw okoliczności odejścia Dowbora z "DDTVN". Krzan wszystko wygadała








