Maciej Dowbor odszedł z "DDTVN". Wytrwał niecałe dwa lata
W miniony czwartek stacja TVN oficjalnie poinformowała o odejściu Macieja Dowbora, a on sam potwierdził to na Instagramie podsumowującym postem. Gospodarz "Dzień Dobry TVN" został też hucznie pożegnany w studiu, gdyż tego dnia prowadził pasmo.
Owym faktem szczególnie poruszona była ekranowa partnerka gwiazdora, Sandra Hajduk, która nie mogła powstrzymać łez na antenie. Później głos w sprawie zabierali redakcyjni koledzy mężczyzny, m.in. Paulina Krupińska, Damian Michałowski czy Marcin Prokop.
W końcu o kulisach tego nieoczekiwanego pożegnania opowiedzieli też nowi prowadzący śniadaniówki: Jan Pirowski, którego angaż ogłoszono już w lutym, oraz Izabella Krzan, której nową funkcję potwierdzono dopiero niedawno.
Teraz już wiadomo, jak to się wszystko odbywało.
Wyszły na jaw okoliczności odejścia Dowbora z "DDTVN". Krzan wszystko wygadała
Krzan zdradziła, że wieści o odejściu Dowbora dotarły do niej dopiero po tym, jak sama otrzymała propozycję dołączenia do zespołu.
"(...) I było to moje jedno główne pytanie: czy relacje są dobre, czy wszystko jest w porządku, czy żegnamy się w przyjaźni. Usłyszałam, że tak, że jest to też oczywiście decyzja Maćka, bo wchodzi na inne tory i teraz zajmuje się nowymi rzeczami, co jest absolutnie zrozumiałe" - powiedziała 31-latka w rozmowie z Plejadą.
Młodsza koleżanka po fachu żałuje tylko jednego: że nie będzie miała możliwości sprawdzić się z Maćkiem w duecie.
"(...) Mieliśmy podobny sposób żartowania i to się fajnie sprawdzało. Natomiast wierzę, że (...) jeszcze uda nam się z Maćkiem spotkać również zawodowo" - dodała.
Pirowski nie kryje zawodu decyzją Dowbora. "Obiecał mi"
Pirowski ma podobne odczucia.
"Ja jestem trochę rozczarowany, ponieważ kiedy Maciek witał mnie na pokładzie (...) statku 'Dzień Dobry TVN', to obiecał mi w kuluarach, że co najmniej dwa albo kilka wydań poprowadzimy razem. I nie ukrywam, że na to liczyłem już podczas tych tegorocznych wakacji. No, okazało się inaczej" - wyznał.
41-latek bardzo docenia jednak krok, na jaki zdecydował się Dowbor. Sam ma podobne doświadczenia - w końcu po kilkunastu latach zrezygnował z pracy w radiu, by rozwijać się w innym kierunku.
"(...) To jest duża odwaga pójść za sobą, (...) za swoimi marzeniami. Nie każdy to potrafi. Czasem siła wielkiego brandu, który za tobą stoi, jest tak duża, że chcesz robić inne rzeczy, a jednak z pewnych powodów - sobie znanych i zrozumiałych kompletnie dla mnie - jednak zostajesz. Maciek podjął inną decyzję, że idzie totalnie ze swoimi planami, że - jak rozumiem - na razie telewizyjnie już nie uciągnie tych dwóch pieczeni (...)" - komentował Pirowski.
Mimo wszystko prezenter uznaje to za wielką stratę dla programu.
"Trzymam za niego kciuki, aczkolwiek megasmutna sytuacja, bo to nawet [strata - przyp. aut.] dla samego programu, bo jednak z Sandrą stworzyli duet, który był 'jakiś', a ja lubię, jak rzeczy są 'jakieś' w telewizji (...)" - podsumował wątek.
Zobacz też:
Filip Chajzer przerwał milczenie ws. odejścia Macieja Dowbora z "DDTVN". Rzucił nowe światło
Michałowski komentuje odejście Dowbora z "Dzień Dobry TVN". "Śmiech przez łzy"
Najpierw Dowbor, a kilka godzin później takie wieści od jego partnerki. Oficjalnie ogłosiła








