Andrea Bocelli kolejny raz wystąpił w Polsce. Ku zaskoczeniu wielu zaprosił na scenę Wieniawę
Andrea Bocelli to gwiazda muzyki, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Włoski śpiewak od lat koncertuje po całym świecie i zachwyca słuchaczy z różnych państw swoim wokalem. Kilka dni temu zawitał również i do Polski.
Nie była to oczywiście jego pierwsza wizyta w kraju nad Wisłą - 67-latek był "u nas" już kilkanaście razy. Przy okazji tenor zwykł zapraszać do współpracy lokalne artystki: w przeszłości były to na przykład wybitne sopranistki Joanna Jakubas czy Aleksandra Kurzak.
W 2022 mężczyzna zaprezentował jeden z utworów wspólnie z sanah, a w tym roku z Julią Wieniawą. Druga z nich nie ukrywała swojej ekscytacji. O stojącym przed nią zupełnie nowym wyzwaniu zawodowym wygadała się jeszcze pod koniec lipca.
Po dwóch występach (w Gdańsku i Warszawie) Julka nie mogła wprost uwierzyć, jakiego dostąpiła zaszczytu. Niedługo po tym, jak podzieliła się w sieci swoimi wrażeniami, milczenie przerwał i sam Bocelli. Oto co wyznał.
Wieniawa wprost nie mogła uwierzyć w to, co się stało. Ten dzień zapamięta na zawsze
Jeszcze przed niedzielnym wydarzeniem poruszona Wieniawa opublikowała w social mediach szczery post, w którym wyznała prawdę o swoich odczuciach.
"Nadal nie wiem, czy to nie był sen. Zaśpiewać u boku Andrei Bocellego to jedno, ale ciepło, z jakim mnie przyjął, wzruszyło mnie chyba jeszcze bardziej. Dawno nie czułam się tak zaopiekowana na scenie. Są chwile, które zostają w sercu na zawsze. Ta na pewno będzie jedną z nich" - pisała w weekend na Instagramie.
W kolejnych postach 27-latka odsłoniła kulisy przygotowań i udostępniła galerię kadrów z pamiętnego wieczoru. Widać, że gwiazda wciąż przeżywa emocje związane z tym osiągnięciem.
W końcu głos zabrał też jej sławny sceniczny partner. Po tym, co się wydarzyło, nie mogło być inaczej.
Ledwo wystąpił z Wieniawą, a już takie wieści ws. Bocellego. Po tym, co zaszło, nie mogło być inaczej
Andrea Bocelli cieszy się dużą popularnością w Polsce. Trudno oczekiwać, żeby przy takiej regularności wizyt Włocha w naszym kraju każdy jego koncert był wyprzedany na pniu, ale mimo widocznych pustych miejsc na frekwencję i ciepłe przyjęcie raczej nie mógł narzekać.
Wygląda na to, że jego odczucia były nawet więcej niż pozytywne.
"Warszawo, dziękuję. Po raz kolejny ciepło polskiej publiczności sprawiło, że ten wieczór był naprawdę wyjątkowy. Wasza serdeczność, entuzjazm i sposób, w jaki niezmiennie mnie przyjmujecie, znaczą dla mnie więcej, niż można wyrazić słowami. Z całego serca dziękuję Polsce i wszystkim, którzy sprawili, że ten wieczór na długo pozostanie w mojej pamięci" - napisał.
Choć Bocelli nie wspomniał bezpośrednio o Wieniawie, podobnie jak po wizycie w Gdańsku, na jego instagramowym profilu znalazła się galeria zdjęć, w której gwiazda kilkukrotnie się przewinęła.
Julia nie omieszkała repostować wpisu i dodać przy tym emotki serca i zapłakanej twarzy, oddających zapewne jej obecne duże poruszenie.

Zobacz też:
Ledwo wystąpiła u boku światowego gwiazdora, a tu takie wieści ws. Wieniawy. Oni już wydali werdykt
Julia Wieniawa nie uniknęła obaw. To czeka ją już dziś. "Stresik przyszedł"
Tomasz Wygoda mówi wprost o nowej jurorce w "TzG". Co do jednego nie ma wątpliwości








