Izabella Krzan i Jan Pirowski zadebiutowali w "DDTVN"
Izabella Krzan przez trzy lata prowadziła "Pytanie na śniadanie", zatem formuła porannego programu na żywo jest jej dobrze znana. Od teraz spełnia się w tej roli w "Dzień Dobry TVN", a jej partnerem został Jan Pirowski.
Jak się niedawno okazało, dziennikarze znają się nie od dziś, a do tego nawet się przyjaźnią. Co ciekawe, z Tomaszem Kammelem, z którym prowadziła "PnŚ", także się świetnie rozumiała i przyjaźniła.
Wygląda więc na to, że ma szczęście do partnerów w programie. Choć mogłoby się wydawać, że praca z przyjacielem to spora zaleta, Krzan ma pewne obawy, którymi podzieliła się w najnowszym wywiadzie.
Tego Krzan obawia się najbardziej
Izabella Krzan ma na swoim koncie kilka programów telewizyjnych. Jednak śniadaniówka nadawana na żywo rządzi się swoimi prawami. Prezenterka nie obawia się jednak nieprzewidzianych zdarzeń, a czegoś zupełnie innego. Otóż, jak dała do zrozumienia, zarówno ona, jak i Jan Pirowski są gadułami, więc momentami może być trudno im zmieścić się w ramach czasowych.
"Obawiam się tego, że przyjaźniąc się z Jankiem, z którym gadamy godzinami, nagle jak będziemy musieli wejść w ośmiominutową rozmowę i wyciągnąć jakieś wnioski z niej i podsumować, to będziemy po prostu musieli walczyć ze zmieszczeniem się w tym czasie obligatoryjnym. Szczerze to jest moja jedyna obawa, bo cała reszta wiem, że się ułoży" - zwierzyła się "Faktowi".
Jednocześnie wyraziła nadzieję, że ich duet, oparty na kilkuletniej przyjaźni, przypadnie do gustu widzom.
"I jeśli uda nam się zbudować z widzami taką relację, która będzie choćby w 30 proc. tą, którą mamy z Jankiem, bo my się prywatnie też przyjaźnimy, to myślę, że naprawdę to będzie miły czas, miłe tygodnie, miłe miesiące" - zakończyła.
Zobacz też:
Krzan nie mogła dłużej milczeć. Tak wygląda jej współpraca z Pirowskim
Wyszły na jaw okoliczności odejścia Dowbora z "DDTVN". Krzan wszystko wygadała
Izabella Krzan potwierdziła szczęśliwe wieści. To z nią od lat dzieli codzienność








