"Ranczo" wraca z kolejnym sezonem. Nie zabraknie największych gwiazd
Cezary Żak, podobnie jak większość gwiazd "Rancza", wrócił na plan reaktywowanego po latach serialu. Chociaż zdjęcia do 11. sezonu kultowej produkcji wystartowały już jakiś czas temu, wciąż niewiele wiadomo na temat tego, co będzie działo się w kontynuacji.
Wielbicielom pozostają jedynie domysły. Aktorzy i twórcy konsekwentnie unikają bowiem mówienia o szczegółach scenariusza.
Większość z nich zapewnia jednak, że nawet najbardziej wybredni fani będą usatysfakcjonowani efektem ich pracy.
"Będziecie zdumieni. Wszystko będzie wspaniale i zaskakująco" - zapewniał Piotr Pręgowski w rozmowie z "Faktem".
Cezary Żak zabrał głos ws. "Rancza". Ma spore wątpliwości
Z nieco większym dystansem do całej sprawy podchodzi Cezary Żak. W jednym z najnowszych wywiadów aktor wcielający się w podwójną rolę wójta i plebana przyznał, że od początku miał pewne obawy co do pomysłu o reaktywacji "Rancza".
"Ja ciągle uważam, już powtarzałem to w niejednym wywiadzie, że jednak to wchodzenie drugi raz do tej samej rzeki jest ryzykowne" - zdradził w rozmowie z Party.
Pomimo tego gwiazdor "Miodowych lat" przekonuje, że cała ekipa starała się, by nowy sezon serialu dorównał poziomem poprzednim odsłonom.
"Zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy, żeby ta historia się świetnie opowiedziała" - dodał.
Czy kontynuacja "Rancza" powtórzy sukces poprzednich sezonów?
"Odpowiedzi na to pytanie udzielę w połowie stycznia, mniej więcej jak skończy się emisja ostatniego szóstego odcinka. Nie mam zielonego pojęcia jak ten serial zostanie przyjęty. Tak jak powiedziałem przed chwilą, użyliśmy całego naszego talentu, żeby naprawdę było wszystko dobrze" - podsumował Cezary Żak w tym samym wywiadzie.

Zobacz też:
Fani "Rancza" alarmują. Kultowy dom "babki zielarki" zniknął z mapy i nie pojawi się w nowym sezonie
Lodzia w "Ranczu" miała pojawić się tylko w dwóch scenach. Robiła co mogła, by rozwinąć postać
Elżbieta Romanowska nie zagra w 11. sezonie "Rancza". Wyjaśniła powody








