Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Po pięciu edycjach Kasprzyk odchodzi z "TzG". Taki jest prawdziwy powód
Już za półtora miesiąca wystartuje 19. edycja "Tańca z gwiazdami". Nie ogłoszono jeszcze oficjalnie wszystkich jej uczestników i trenerów, ale kolejne informacje spływają regularnie. A niektóre z nich wywołują niemałe poruszenie.
Wiadomo, że w kolejnej odsłonie uwielbianego show dojdzie do istotnych zmian. Najpoważniejszą jest bez wątpienia odejście Ewy Kasprzyk po pięciu edycjach zasiadania za stołem sędziowskim.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Stacja podziękowała aktorce za współpracę, a ona sama potwierdziła, że decyzja o wycofaniu się z produkcji była jej własną. Stały za nią zresztą kwestie służbowe.
"W ogóle się nie wahałam. Ta decyzja jest podyktowana konkretnymi propozycjami. Trzeba było coś wybrać. Przyszły takie, a nie inne zawodowe sprawy, które były nie do pogodzenia. W 'Tańcu z gwiazdami' trzeba być dyspozycyjnym przez 10 niedziel i tyle (...)" - mówiła w rozmowie z Plejadą.
Teraz o roszadach personalnych w formacie wypowiedzieli się związani z nim od kilkunastu lat Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke. Oto jak oceniają zachowanie Kasprzyk.
Ledwo Kasprzyk odeszła z "Tańca z gwiazdami", a tu takie słowa Żudziewicz. "Ja się cieszę"
Jak dotychczas Żudziewicz i Jeschke wzięli udział w 11 sezonach show, a każde z nich trzykrotnie sięgało po wygraną. Dzięki dużemu doświadczeniu z programem małżonkowie mieli okazję być ocenianym przez jury w jeszcze poprzednich składach, m.in. z Beatą Tyszkiewicz, Andrzejem Grabowskim czy Andrzejem Piasecznym za stołem.
Choć czasami niektórzy odbiorcy narzekają na oceny osób nieznających się na profesjonalnym tańcu lub patrzą na nie przez palce, okazuje się, że dla samych uczestników są one zazwyczaj bardzo ważne.
"Ja się cieszę, jak w jury jest właśnie aktor, aktorka, ktoś, kto trochę łagodniej patrzy na to wszystko. Z racji tego, że jestem trenerką gwiazd, to wiem jak one czasami czekają na te miłe słowa, bo (...) tam każdy ćwiczy, nie ma osoby, która - no może w jakiejś edycji ktoś się znajdzie (...) - nie spędzała na sali bardzo dużo czasu, nie oddawała temu swojego serca. Każdy oczekuje chociaż na miłe słowa i (...) w tym przypadku Ewa Kasprzyk była takim wsparciem" - przyznała Hania w programie "Miłość".
Żudziewicz bez ogródek o zachowaniu Kasprzyk w "TzG". Jej opinia zaskakuje
Według niej 69-latka idealnie równoważyła surowsze noty innych sędziów.
"Pomimo tego, że Czarna Mamba musi powiedzieć 'słabe stopy', Maserak powie 'no rama', ale była Ewa, która powiedziała: 'Wiesz, a mi się podobało'. I ja naprawdę widziałam, że dla tych gwiazd to jest dużo. (...) Gwiazda czuje: 'Nie zostałam tak skrytykowana' (...)" - dodała kobieta.
Żudziewicz ma nadzieję, że ktokolwiek zastąpi Ewę Kasprzyk, to będzie podchodził do występów par podobnie jak ona, oceniając je pod względem emocjonalnym, wizualnym, aktorskim.
"Mi się wydaje, że ta rola też jest bardzo ważna i ja osobiście bym się cieszyła, jakby to był jakiś aktor, aktorka, który też by był trochę łagodniejszy" - wyznała Hania.

Zobacz też:
Żudziewicz i Jeschke po trzy razy wygrali "Taniec z gwiazdami". Już wiadomo dlaczego
Jeschke pochwalił się nową rolą i już ostrzega. Aż żona się ucieszyła, że robi przerwę w "TzG"
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








