Zmiany wśród prowadzących w "Pytaniu na śniadanie"
Program TVP "Pytanie na śniadanie" od 2024 roku ciągle się zmienia. Dwa lata temu cały skład prowadzących został wymieniony, a później przechodził kolejne metamorfozy. Obecnie w śniadaniówce znajduje się aż sześć par:
- Marzena Rogalska i Łukasz Nowicki,
- Katarzyna Dowbor i Filip Antonowicz,
- Beata Tadla i Robert El Gendy,
- Agnieszka Woźniak-Starak i Łukasz Kadziewicz,
- Anna Lewandowska i Robert Stockinger,
- Marta Surnik i Grzegorz Dobek.
Tak jest przynajmniej na papierze, bo ostatnio Grzegorz Dobek zniknął z anteny. Dopiero teraz przyznał się, co się z nim dzieje.
Grzegorz Dobek miał być w "PnŚ". Nagle zniknął
W ostatnim czasie Marta Surnik na antenie śniadaniowego programu TVP pojawia się w towarzystwie innych prowadzących. Dobek obiecywał, że jesienią zobaczy się z widzami w trzech programach, ale na razie możemy go oglądać tylko w dwóch, które były nagrywane dużo wcześniej.
Dziennikarz prowadzi nowy format, towarzyszący głównemu wydaniu "Rolnik szuka żony". Odwiedza w nim dawnych uczestników programu. Przygotowywał też reportaże do "Europa da się lubić", który wrócił na antenę w formie teleturnieju.
Dobek i Surnik zostali prowadzącymi "PnŚ" w lipcu 2025 roku i przez ostatni rok stali się jedną z najbardziej lubianych par. To dlatego widzowie tak się niepokoili, czy dziennikarz jeszcze wróci do programu. Teraz już wszystko wiadomo - i niestety nie jest to dobra wiadomość dla fanów.
Oto co dzieje się z Dobkiem z "Pytania na śniadanie
Grzegorz Dobek w ostatnim czasie pracował nie tylko nad rozrywkowymi programami TVP. W wakacje prowadził też serię koncertów tej stacji. W końcu uznał, że pora na odpoczynek. Przyznał się jednak dopiero teraz. W miniony weekend pochwalił się kadrami z wakacji.
Dziennikarz pokazał, jak beztrosko pływa w basenie na tle malowniczego krajobrazu. Podpis pod filmem wyraźnie pokazuje, że na razie nie myśli o zawodowych wyzwaniach.
"27 maili, 7 połączeń, 11 wiadomości. Ja na wakacjach" - podsumował Grzegorz.
Widzowie jednak się niecierpliwią. Jedna z osób napisała w komentarzu: "Grzesiek, wracaj". Prowadzący "Pytania na śniadanie" nie miał dla niej dobrych wieści. Wszyscy będą musieli jeszcze poczekać na jego powrót. "Jeszcze nie" - brzmiała jego odpowiedź.

Zobacz też:
Nowy duet prowadzących w "PnŚ". Już wydano werdykt
Uchodzili za idealny duet, ale rzeczywistość była inna. Kammel wyznał całą prawdę
Tuż przed weekendem potwierdzono doniesienia ws. Kadziewicza i Woźniak-Starak








