Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Pierwsza para opuściła 19. edycję "Tańca z gwiazdami". W niedzielny wieczór nie brakowało zaskoczeń
Drugi odcinek jesiennej edycji "Tańca z gwiazdami" dostarczył widzom wielu emocji. Niestety, tego wyjątkowego wieczoru z programem musiała pożegnać się pierwsza para. Głosami jurorów i widzów z show odpadli Monika Borzym i Michał Kassin, którzy za swojego jive'a otrzymali zaledwie 19 punktów.
Już od pierwszego odcinka widać, że jurorzy w tej edycji są znacznie bardziej surowi niż w poprzednich sezonach. Najlepiej pokazują to noty, które rzadko przekraczają granicę 30 punktów.
Podczas drugiego odcinka sporym zaskoczeniem okazała się również punktacja przyznana Mandarynie i Krystianowi Rzymkiewiczowi. Para za swojego walca zdobyła tylko 22 punkty, w tym zaledwie 4 od Iwony Pavlović. Fani już teraz zastanawiają się, czy był to jedynie chwilowy spadek formy, czy też okaże się, że artystka nie radzi sobie na parkiecie tak dobrze, jak wielu się spodziewało.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Mandaryna na gorąco skomentowała niską notę od Iwony Pavlović. Obiecała poprawę
Tuż po zakończeniu odcinka Mandaryna i Krystian Rzymkiewicz udzielili wywiadu naszemu portalowi. Zapytani o niską ocenę od Iwony Pavlović podeszli do sprawy z dużym dystansem i zrozumieniem.
"Popracujemy na lepszą" - stwierdziła Marta.
Para jest przygotowana na to, że nie wszystkie występy będą przebiegać po ich myśli i od czasu do czasu na tabliczkach jurorów pojawią się niższe noty.
"My jesteśmy gotowi na tę ocenę jury. Nie zawsze będzie ona dla nas przychylna" - dodał Krystian.
Mandaryna zgadza się z niską notą od Pavlović, ale szybko chce o niej zapomnieć
Mandaryna przyznała, że nie zamierza kwestionować oceny przyznanej jej parze przez Iwonę Pavlović. Wokalistka zgadza się z krytycznymi uwagami i wierzy, że w kolejnym odcinku zaprezentuje się z lepszej strony.
"Myślę, że wielu rzeczy zabrakło, tak jak pani Iwona mówiła. Będziemy nad tym pracować" - zadeklarowała.
Podobnego zdania jest także jej partner.
"Wszystkie gorsze oceny przyjmujemy z pokorą" - dodał Krystian, jednak nie zdążył dokończyć swojej myśli, ponieważ przerwała mu Marta, która wtrąciła:
"Ale już od jutra nie będziemy o nich pamiętać".
Jak widać, para z optymizmem patrzy na kolejne wyzwania i nie zamierza rozpamiętywać słabszego występu.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








