Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Żudziewicz i Jeschke w "Tańcu z gwiazdami" odnieśli sukces. I to nie raz
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke to utytułowani tancerze, którzy od dłuższego czasu idą przez życie - zarówno zawodowe, jak i prywatne - razem.
Wspólne treningi i turnieje przyniosły im nie tylko nagrody, ale i miłość, którą przypięczetował ślub i narodziny niespełna czteroletniej dziś Róży.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Cała Polska usłyszała o nich za sprawą "Tańca z gwiazdami". Oboje brali udział w programie 11 razy i oboje trzykrotnie go wygrali. Hania i Jacek jak mało kto znają więc tajniki produkcji i wiedzą, jak obchodzić się z przydzielonymi im partnerami.
Po ich ostatnich sukcesach tym bardziej zaskakujące jest to, że zdecydowali się oni na przerwę od współpracy z Polsatem (a przynajmniej w tej formie - w końcu Jeschke będzie miał okazję sprawdzić jako choreograf). Teraz już wiadomo, co się za tym kryje.
Żudziewicz i Jeschke po trzy razy wygrali "Taniec z gwiazdami". Już wiadomo dlaczego
Tancerze domyślają się, z czego wynika ich sukces w programie.
"(...) Naszą ideą było zawsze to, żeby gwiazda była najbardziej [widoczna - przyp. aut.], świeciła obok nas, a nie my, żeby robić (...) [rozrywkę, a nie] żeby pokazać, jacy my jesteśmy dobrzy jako tancerze" - powiedział Jacek w podcaście "Miłość".
"My jesteśmy tam dla podbicia tej gwiazdy. To nie ma być program [o tym], że tancerz na 100 proc. zatańczy wszystko najlepiej, bo wiadomo, gwiazda wtedy (...) [wypadnie] blado. My musimy swoim tańcem spowodować, żeby ta gwiazda mogła jak najwięcej pokazać, jak najlepiej się poczuć, więc to mają być kroki, choreografie, dzięki którym jej naturalny rytm - bo każdy ma swój naturalny rytm - będzie jeszcze bardziej pokazany (...)" - tłumaczyła Hania w rozmowie z Anną Dec.
Kluczem jest odkrycie w znanej osobie czegoś wyjątkowego, a następnie podkreślenie tego na parkiecie. Ale nie od początku małżonkowie mieli takie podejście.
"Pewnie było tak, że chcieliśmy też sami zrobić jak najlepszą robotę, stworzyć jakąś fajną choreografię, ale doświadczenie i życiowe, i taneczne, i doświadczenie związane z tym programem nauczyło nas tego, że tutaj właśnie gwiazda i (...) czasami ta emocja jest ważniejsza. Czasami zrób te trzy kroki mniej, żeby uwidocznić tą gwiazdę, żeby nie skupiała się na (...) tej formie, na ramie, niech ona zatańczy coś po swojemu, coś od siebie, żeby (...) widz poczuł to, co ona chce pokazać" - dodał 34-latek.
Żudziewicz i Jeschke ogłosili przerwę od "Tańca z gwiazdami". Decyzja zapadła już dawno
Mimo dobrego obeznania z produkcją i wymiernych efektów ich wysiłków Żudziewicz i Jeschke postanowili zrobić sobie przerwę od "Tańca z gwiazdami". Do tej decyzji dojrzewali przez dłuższy czas, uważnie przypatrując się temu, co działo się wokół nich.
"Patrzyliśmy na poprzednią edycję, jak ona się zakończy, ile ona nam zabierze energii i czasu. Z jednej strony szczęście dla nas, że doszliśmy do finału, ale z drugiej strony mieliśmy jeszcze mniej czasu dla naszej (...) [córki], więc wiedzieliśmy już o tym, jak byliśmy w finale razem i się cieszyliśmy tym, że raczej byliśmy skłonni (...) zrobić sobie przerwę" - wyjawił Jacek.
Mężczyzna wyjaśnił, że udział w programie pochłania naprawdę dużo czasu.
"Kariera taneczna ma ograniczony termin. My już w tym jesteśmy długo i wiemy, ile trzeba w tym być, ile czasu zabiera po prostu zwykłe nagranie albo wyjazd albo jakiś wywiad dodatkowy czy przymiarka, na którą trzeba pojechać na koniec Warszawy. Wiedzieliśmy o tym, że mimo wszystko jest to inny rodzaj pracy, też ciekawy, ale inny" - tłumaczył ich decyzję.
Żudziewicz często odstawiała "TzG" na bok. Miała ważny powód
Hania z kolei podkreśliła, że zawsze stawiają z mężem rodzinę na pierwszym miejscu. Dla niej przerwy od show są również okazją do naładowania baterii i uzupełnienia zapasów kreatywności.
"Ja potrzebuję (...) [przerw], bo wtedy jeszcze lepiej mi się pracuje i to mi jest potrzebne też dla mojej kreatywności, dlatego żebym ja zatęskniła jeszcze bardziej. Chcę zatęsknić, żeby coś tworzyć, chodzi o taką świeżość umysłu" - dodała.
Choć Żudziewicz i Jeschke nie wrócą na razie do "Tańca z gwiazdami", to w show pojawi się znowu sporo znanych widzom tancerzy. Już jesienią w Polsacie zobaczymy ponownie Magdalenę Tarnowską, Julię Suryś, Izabelę Skierską, Michała Bartkiewicza czy Michała Kassina.

Zobacz też:
Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke pokazali apartament. Jest na co popatrzeć
Jeschke pochwalił się nową rolą i już ostrzega. Aż żona się ucieszyła, że robi przerwę w "TzG"
Hanna Żudziewicz zdradza prawdę o romansach w "TzG". O tym związku wiedziała już wcześniej
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








