Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Niezwykle wysoki poziom w "TzG". Faworyci już wyłonieni
Już po premierowym epizodzie "Tańca z gwiazdami" widać, że rozpoczynająca się właśnie wiosenna odsłona show będzie miała bardzo wysoki poziom. Kilka par poradziło sobie bowiem na parkiecie naprawdę świetnie.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go
Wśród najlepiej ocenianych znalazła się zamykająca pierwszą piątkę zestawienia Emilia Komarnicka. W parze ze Stefano Terrazzino otrzymała ona 34 punkty.
Ze względu na doświadczenie aktorki z tańcem (wraz ze swoim aktualnym partnerem tanecznym od kilku lat wystawia spektakl muzyczno-taneczny) chociażby Rafał Maserak powiedział, że będzie od niej wymagać więcej niż od innych.
Gwiazda małego ekranu postanowiła jednak odrzucić wszelką presję - zarówno tę narzucaną przez innych, jak i samą siebie.
Komarnicka wyznała o "TzG". Jeszcze niedawno zareagowałaby zupełnie inaczej
Jeszcze przed pierwszym postawieniem nogi na parkiecie Komarnicka wcale nie czuła presji. Ale potem wszystko się zmieniło.
"Do pierwszego odcinka ja jej nie czułam, a gdzieś w tym odcinku się ona rzeczywiście pojawiła i jeszcze się w tym odnajduję. (...) Ja mam ogromny, (...) ogromny pokłon i szacunek dla tancerzy tańca towarzyskiego. Zrozumiałam, jak wymagający to jest sport tak naprawdę, ile lat treningów, ale też jaki hart ducha i taka wytrzymałość psychiczna jest do tego potrzebna" - powiedziała w rozmowie z Pomponikiem.
Dopiero w trakcie prób 40-latka odkryła, że przed nią jeszcze długa droga do perfekcji. Kiedyś podchodziłaby do tego zadania zupełnie inaczej niż teraz.
"Jak się poznaliśmy, to było trzy lata temu, (...) i zaczęliśmy pracować nad spektaklem teatralnym, to ja byłam w całkiem innym momencie życia i miałam jeszcze taki aspekt w sobie: po prostu wszystko robię, bo muszę być perfekcyjna we wszystkim (...). Cała moja największa praca nad sobą polegała na tym, żeby to odpuścić i pozwolić sobie być taka, jaka jestem - niedoskonała, nieperfekcyjna, tutaj w obliczu tego tańca kompletnie bezradna, naprawdę bezradna. I teraz dla mnie największym wyzwaniem jest utrzymanie pozwalania sobie na to" - wyjawiła naszemu reporterowi.
Emilia Komarnicka wprost o kulisach "Tańca z gwiazdami". "Jestem bezradna"
W "Tańcu z gwiazdami" Emilia nie tylko więc stara się opanować nowe układy, ale i walczy z samą sobą, aby nie poddać się własnym zbyt wygórowanym ambicjom.
"Z zewnątrz dochodzą te [głosy - przyp. aut.]: 'A od ciebie więcej [wymagam]'. A ja sobie myślę: 'Dobra, a ja jestem taka, jaka jestem. Raz lepsza, raz gorsza. Nie muszę być świetna'. I to jest mój challenge [ang. wyzwanie], mój wewnętrzny, żeby nie dać się temu, że teraz [ze] Stefano po tym pierwszym tygodniu [ćwiczyć] 12 godzin dziennie" - wyznała Pomponikowi.
Jeszcze niedawno to byłoby rzeczywiście jak najbardziej prawdopodobne. Teraz na szczęście aktorka funkcjonuje o wiele zdrowiej - przede wszystkim dla siebie.
"Uwierz mi, że trzy i pół roku temu bym tak zrobiła, nie wypuściłabym go z tej sali i musiałoby być wyszlifowane. A tu przyszłam w poniedziałek (...) i powiedziałam: 'Stef, ja jestem bezradna'. I po prostu tak jest. (...) To jest ogromna obserwacja samej siebie i zobaczymy, jak to będzie dalej (...). Na razie po tym krytycznym poniedziałku udało się wrócić do tego: 'Okej, jest jak jest, a ty jesteś wystarczająca' i tyle" - podsumowała.
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Trzy dni po "TzG" Komarnicka odpowiedziała Maserakowi. Oto co o nim sądzi [POMPONIK EXCLUSIVE]
Żebrowski zdradził, jaka jest naprawdę Komarnicka. Wyznał to wprost
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








