Doda zmieniła swoje podejście. Już nie rozpowiada o tym publicznie
Do niedawna Doda była znana z wprowadzania swoich związków w sferę medialną. Portale rozpisywały się o jej relacjach z Radosławem Majdanem, Adamem "Nergalem" Darskim czy mężami Emilami: Haidarem i Stępniem.
Dopiero szeroko komentowane rozstanie z Dariuszem Pachutem skłoniło ją do zmiany podejścia. Rabczewska od jakiegoś czasu deklaruje, ludzie nie dowiedzą się już niczego o jej życiu prywatnym - a przynajmniej nie od razu.
"Ja pokażę swojego męża dwa lata po ślubie, jak już przejdzie wszystkie testy (...). Lubię śluby, rozwody też. Nie, żartuję. Z tym ślubem z pewnością nikt się nie dowie. Ja swoje życie prywatne od trzech lat całkowicie trzymam z dala od show-biznesu, co jest dla mnie kompletną nowością" - mówiła niedawno Magdzie Gessler w programie "Magda gotuje internet".
Ale o tym, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami jej domu, mówi zupełnie wprost.
Doda kieruje się w związkach nietypową zasadą. Ma swoje powody
Od dawna nie jest tajemnicą, że będąc w relacji romantycznej, Doda nie spędza nocy w łóżku ze swoim partnerem. Za tą decyzją stoją konkretne powody.
"Bo się lepiej regeneruję. Śpię 9-10 godzin dziennie, a chrapanie, kręcenie się czy wstawanie o 6:00 rano w celu, nie wiem, porannej przebieżki, wytrąca mnie ze snu" - wyjawiła w rozmowie z Pomponikiem.
Piosenkarka przypomniała, że choćby w dalekiej przeszłości osoby sprawujące najwyższe urzędy w państwie tak właśnie postępowali.
Naszego reportera intrygowało jednak to, jak Rabczewska rozpoznaje ten moment wieczorową porą, kiedy trzeba się już rozdzielić. Odpowiedź jest dość prosta.
"Jak już oczy się zamykają, czapka spada albo serial się kończy" - odparła.
Oto czego Doda wymaga od każdego partnera. "Nie mają wyjścia"
Jak można się domyślić, takie podejście do sprawy zapewne nie wszystkim przypadło do gustu. Zapytana o reakcje partnerów na taką propozycję Doda odpowiedziała z humorem.
"Mówisz, jakbym (...) miała 10 facetów naraz. No słuchaj, Grzesiek [reaguje - przyp. aut.] dobrze, Piotrek jest trochę rozgoryczony, ale ogólnie Sebastian ratuje sytuację" - żartowała.
Koniec końców 42-latka i tak stawia na swoim.
"Nie mają wyjścia, a później i tak się cieszą" - zapewnia.
Zwłaszcza że takie rozwiązanie przynosi ponoć duże korzyści i bardzo dobrze wpływa na związek.
"Kobieta jest wyspana. 80 proc. moich przyjaciółek jest wykończonych i niewyspanych, po czym w ciągu dnia się kłócą i brzydną. Kobieta, która jest niewyspana, od razu się starzeje. Kobieta wyspana jest zadowolona, szczęśliwa i może jakkolwiek swojemu partnerowi w ciągu dnia (...) [przysłużyć się] bardziej, bo nie jest nadąsana i przede wszystkim jest zregenerowana i wypoczęta. Wydaje mi się, że [wtedy relacje] są zdrowsze" - skwitowała.
Zobacz też:
Doda przerwała milczenie ws. Wojewódzkiego. "On mnie kocha" [POMPONIK EXCLUSIVE]
A jednak to prawda o Szycu i Dodzie. Wygadała się o ich randce. "Och, co tam się działo"








