Barbara przesadziła w "Sanatorium miłości". Bożena nie wytrzymała
Barbara ze Szczecina wywołała krytykę widzów "Sanatorium miłości" od początku emisji 8. edycji programu. W czwartym odcinku atmosfera zrobi się jeszcze bardziej nieprzyjemna. Zachowanie kuracjuszki sprawi, że tym razem pozostali uczestnicy poproszą o pomoc i szczerą rozmowę prowadzącą - Martę Manowską.
To Bożena z Bydgoszczy zdecyduje się powiedzieć gorzką prawdę. Przyzna, że miała poważne spięcie z Barbarą, podczas którego Basia przekroczyła jej granice. Podczas emocjonalnej wymiany zdań kontrowersyjna uczestniczka użyła oburzającego słownictwa.
"Miałam nieprzyjemną sytuację. Padły mocne słowa. Ja sobie na to nie pozwolę. Ja się wycofałam, jak większość grupy, nie chcieliśmy mieć bliższego kontaktu z nią. Nie można porozmawiać, nie można powiedzieć: uspokój się" - podkreśli rozgoryczona Bożena.
Henryk z Gliwic ma nową faworytkę w "Sanatorium miłości"
W tej sytuacji konieczna będzie interwencja Manowskiej. Nie wiadomo jeszcze, czy prowadzącej uda się rozwiązać spór, jednak w zwiastunie nadchodzącego odcinka można zobaczyć, że Barbara spakowała walizki.
Taniec pomaga rozładować trudne emocje i poprawia humor. Nie widzi zatem, że po tak trudnych momentach produkcja zorganizowała fajfy, czyli potańcówkę w "Sanatorium". I rzeczywiście - pod wpływem eleganckich strojów, muzyki i nastrojowego światła nastrój zmienił się od razu. Kuracjusze, zamiast rozpamiętywać żale, zawirowali na parkiecie.
Głównym bohaterem wieczoru został Henryk z Gliwic. Uczestnik wiele razy podkreślał, że choć nigdy nie był zakochany, to potrafi zwracać uwagę pań. Podczas tańców będzie to widać wyraźnie. Śmiało flirtował, ale jego uwaga skupiła się tylko na jednej osobie - Emilii z Ozorkowa.
Romantyczne skutki zabawy w 4. odcinku "Sanatorium miłości"
Wzajemne przyciąganie miedzy Henrykiem i Emilią będzie widać już w tańcu, a później przyjdzie pora na wyznania. Mieszkaniec Gliwic otwarcie przyzna, że jest zachwycony kuracjuszką. Przed kamerami powie, że zauważył już iskierkę między nimi.
"Jak patrzę jej w oczy, to mi kolana się robią z waty" - powie zauroczony kuracjusz.
A to nie wszystko, co wydarzy się jeszcze między tym dwojgiem w czwartym odcinku "Sanatorium miłości". Para postanowi kontynuować tę obiecującą znajomość i uda się na masaż w romantycznej atmosferze. Czyżby kuracjusz już odnalazł "tę jedyną"?
Zobacz też:
Mają dość Barbary z "Sanatorium miłości". Henryk wyjawił, co działo się za kulisami
Nowy uczestnik "Sanatorium" jest ustawiony. Aleksander ma amerykańską emeryturę
Teresa z "Sanatorium" szybko zapomniała o Wiesławie. Już ma nowego amanta








