Barbara podpadła widzom "Sanatorium miłości"
W "Sanatorium miłości" dawno nie było takiej sytuacji. Jeszcze przed rozpoczęciem emisji 8. sezonu programu prowadząca Marta Manowska przyznała, że uczestnicy w tej edycji są wyjątkowi. Wyznała, że na planie pokazali, że naprawdę potrafią ze sobą rozmawiać. To samo potwierdził Henryk z Żychlina w rozmowie z "Faktem":
"Każdy z uczestników dziś utrzymuje ze mną kontakt telefoniczny. Mamy stworzoną grupę na komunikatorze. Rozmawiamy, spotykamy się, piszemy" - przyznał, opowiadając o obecnych relacjach ze znajomymi z planu.
Niestety od samego początku do tej zgodnej atmosfery nie pasowała Barbara ze Szczecina. Nie była otwarta na dialog z pozostałymi kuracjuszami, a jej wtrącanie się i uciszanie innych szybko sprawiło, że mieli jej dość nie tylko uczestnicy, ale i widzowie.
Uczestnicy 8. edycji "Sanatorium miłości" o Barbarze
Henryk z Żychlina ma świetne relacje z pozostałymi kuracjuszami. Na randkę zaprosiły go już zresztą dwie panie - Lila oraz Teresa. We wspomnianym wywiadzie przyznał jednak, że od początku starał się unikać Barbary.
"Basia od samego początku zauważona została przeze mnie jako [szukająca sporów - red.], więc wolałem obok niej przechodzić delikatnie z daleka. Bo ja jestem bardzo spokojny człowiek, więc nie chciałbym, żeby mnie zaczepiała. bo można było to zauważyć, można było ją od razu poznać" - powiedział wprost kuracjusz.
A to nie wszystko. Henryk wyjawił, co zauważyli od razu wszyscy pozostali.
Henryk z "Sanatorium miłości" tak podsumował Barbarę
Uczestnik 8. edycji "Sanatorium" zaznaczył, że zachowanie Basi zostało szybko zauważone nie tylko przez uczestników, ale też widzów. Fani programu od pierwszego odcinka wytykają Barbarze jej postawę.
"Widzieliśmy, co ona robi, prawda? I uważam, że widzowie i obserwatorzy spostrzegają to i piszą to, co myślą" - zauważył.
W zwiastunie poprzedniego odcinka mogliśmy zobaczyć, że Barbara po kolejnej trudnej wymianie zdań spakowała walizki. Nie wiadomo jednak, czy rzeczywiście zdecydowała się odejść z programu. Henryk oczywiście tego nie wyjawił, ale zaznaczył, że według niego mogłaby zostać - gdyby tylko wysłuchała uwag pozostałych.
Zobacz też:
Napięta atmosfera w "Sanatorium miłości". "Trzęsą mi się nogi"
Uczestnicy "Sanatorium" nie wytrzymali. Musiała spakować walizki
Ledwie pokazano drugi odcinek "Sanatorium", a już takie wieści o Basi








